Tej nocy śniłam, iż moja teściowa postanowiła zamieszkać w moim mieszkaniu, oddając swoje własne mojej córce.
Mój mąż, Dawid, wychował się w licznej rodzinie. Jego matka rodziła dzieci tak długo, aż na świat przyszła jej córka. Dziwna to była strategia, ale cóż, nie będę tego oceniać, szczególnie we śnie.
Kiedy wyszłam za mąż, miałam wrażenie, iż złapałam szczęście za nogi. Dawid wydawał się odpowiedzialny, odważny, silny. Wiedział, co to znaczy rodzina, ale nigdy nie potrafił rozstać się z matką i młodszą siostrą. Sam zaś uwielbia mówić, iż jego mama nie była szczególnie związana z synami, jednak dobro córeczki liczyło się zawsze najbardziej.
Małgorzata miała dziesięć lat, gdy ją poznałam. Na początku mi nie przeszkadzała, ale minęło pięć lat, i zaczęła mnie uwierać jak niewygodny but. Nauka jej nie interesowała, trzymała się podejrzanych chłopaków, a wszystkim musiał zajmować się mój mąż. Moja szwagierka potrafiła zadzwonić po pomoc choćby w środku nocy.
Marzyłam, iż Małgorzata dorośnie, wyjdzie za mąż i wszystko się ułoży. ale nie! Gdy postanowiła wyjść za mąż, teściowa zobligowała synów do pokrycia kosztów wesela, bo sama nie miała złamanego grosza. Jej wybranek przychodził z pustym portfelem, zarabiał kilka i nowożeńcy zamieszkali z teściową.
Jedno dziecko, potem kolejne Teściowa zrozumiała, iż dłużej tak żyć nie da rady. Wtedy przyszło jej do głowy genialne rozwiązanie przeniesie się do nas, a swoje mieszkanie przekaże córce. Tylko czy to sprawiedliwe, iż to ja kupiłam nasze mieszkanie za swoje złotówki, a mąż nie dołożył ani grosza? Najdziwniejsze, iż on jest zadowolony z tej sytuacji. Powtarza: Moja mama ci pomoże.
Mamy dwupokojowe mieszkanie. Ja nie chcę rezygnować ze swojej wygody i dzielić przestrzeni z kimś jeszcze. Teściowa jest przekonana, iż musimy ją przyjąć, bo mój mąż to najstarszy syn i obowiązkiem jego jest troska o rodziców.
Kocham męża, rozwód nie wchodzi w grę. Ale jak mam mu to wytłumaczyć? Jak pokazać, iż życie z jego matką jest jak labirynt bez wyjścia? Może ktoś z was, śniących, potrafi mi doradzić?





