"Teoria wielkiego podrywu" – nie podoba wam się ta część spin-offu? Gwiazda bała się, iż tak będzie

serialowa.pl 1 godzina temu

Serial „Stuart nie ratuje wszechświata” mocno różni się od wcześniejszych spin-offów „Teorii wielkiego podrywu” – i choć ten oryginalny pomysł to akurat atut nowego sitcomu, aktor miał przeczucie, iż nie będziecie z niego zadowoleni.

„Teoria wielkiego podrywu” miała 12 sezonów, by przyzwyczaić do siebie widzów i choć od tej pory wyszyły jeszcze dwa spin-offy, dopiero „Stuart nie ratuje wszechświata” stawia na zupełne wywrócenie gatunkowej formuły. Czy po latach spędzonych na kanapie nerdów z Pasadeny wędrówka przez alternatywne rzeczywistości to właśnie to, czego chcieli fani?

Teoria wielkiego podrywu – reakcja na spin-off

Świat „Teorii wielkiego podrywu” raz po raz nawiązywał do teorii fizyki teoretycznej, ale najnowszy spin-off oparł na nich całą swoją fabułę. Co ciekawe, gwiazdy wcale nie były przekonane, czy to dobry pomysł. John Ross Bowie, ekranowy Kripke, wyznał, iż na planie gdybano o tym, jak fajni przyjmą najbardziej odjechane koncepcje serialu.

— Wiesz, rozmawialiśmy o tym na planie. Próbowaliśmy przewidzieć, jak [spin-off] zostanie odebrany. Byliśmy świadomi, iż są ludzie, który traktują „Teorię wielkiego podrywu” jako serial na poprawę nastroju. Włączają go sobie przed snem.

Pomyśleliśmy sobie: „Cóż, możemy stracić część tych widzów”. Ale uznaliśmy też, iż ci , którzy naprawdę interesują się gatunkami, którymi interesowały się też postacie z „Teorii wielkiego podrywu” – fani „Gry o tron” i „Doktora Who” – zostaną z nami i docenią ten nagły zwrot – czytamy na Radio Times.

„Stuart nie ratuje wszechświata” (Fot. HBO Max)

Brian Posehn, który wciela się w Berta Kibblera, przyznał z kolei, iż był gotowy skończenia w wieloświat dawnego sitcomu jeszcze przed usłyszeniem, jaki dokładnie Chuck Lorre i ekipa twórców mają na niego pomysł.

— Cóż, byłem na tak od razu – niezależnie od tego, jak brzmiałby pitch. Gdy tylko usłyszałem, iż będzie spin-off, od razu powiedziałem: „Okej”. [Chuck Lorre] właśnie nie musiał mi niczego tłumaczyć, ale powiedział, iż będzie to serial oparty na multiwersum.

Przyglądając się pomysłom na serial „Stuart nie ratuje wszechświata”, można dostrzec, iż właśnie im mniej bezpieczne i oczywiste wydawały się poszczególne koncepcje, tym chętniej po nie sięgano. Część widzów wciąż zastanawia się, czemu spin-off jest o Stuarcie – a wyjaśnienie, które podał Chuck Lorre ma wiele sensu.

Swoją drogą, twórców serialu mieliśmy okazję zapytać o same początki projektu i inspiracje za spin-offem „Teorii wielkiego podrywu” – sprawdźcie, co nam powiedzieli.

Tutaj znajdziecie naszą bezspoilerową opinię o całym sezonie serialu: Stuart nie ratuje wszechświata – recenzja serialu. Sprawdźcie też, jak twórcy wyjaśnili cameo Penny w serialu „Stuart nie ratuje wszechświata”.

Stuart nie ratuje wszechświata – nowe odcinki co piątek na HBO Max

Idź do oryginalnego materiału