Pamiętacie tę obietnicę George’a R.R. Martina o "Wichrach zimy"? Czy po latach jest wciąż aktualna?

serialowa.pl 1 godzina temu

Wyczekiwanie na „Wichry zimy” trwa dalej i może potrwać jeszcze długo. jeżeli jednak debiutu książki kiedyś się doczekamy, powinien znaleźć się w niej ten najważniejszy wątek, który dostał znacznie więcej miejsca w „Grze o tron”.

W pięciu dotychczas opublikowanych tomach sagi „Pieśni Lodu i Ognia” wątek Innych – znanych nam lepiej z serialu jako białych wędrowców) był dawkowany raczej oszczędnie. W jeszcze większym stopniu dotyczy to ich lodowej ojczyzny na północy, którą fani uniwersum „Gry o tron” znają przede wszystkim z hitowej adaptacji HBO. „Wichy zimy” mają to zmienić.

Wichry zimy – George R.R. Martin i jego podróż na północ

Choć nic nie wskazuje na to, by wyczekiwane od ponad 15 lat „Wichry zimy” (poprzedni tom cyklu, czyli „Taniec ze smokami”, ukazał się w 2011 roku) prędko trafiły do czytelników, na otarcie łez Screen Rant przypomina, iż tomiszcze Martina powinno (jeśli już zawędruje na sklepowe półki) zabrać nas w najbardziej lodowe miejsce. Serwis wygrzebał archiwalną wypowiedź pisarza, która w tamtym momencie nie odbiła się aż takim echem.

— To, co leży naprawdę na północy… jeszcze tego nie badaliśmy, ale zrobimy to w dwóch ostatnich książkach – mówił George R.R. Martin 14 lat temu w rozmowie ze Smarter Travel, kiedy to światowy fenomen „Gry o tron” dopiero startował.

„Gra o tron” (Fot. HBO)

W przeszłości ceniony autor zapowiedział, iż w „Wichrach Zimy” czytelnicy „zdecydowanie zobaczą więcej Innych”. Kolejne odsłony cyklu miały zagłębić się w ich sekrety, kulturę oraz pochodzenie znacznie mocniej niż miało to miejsce w serialu HBO. W obliczu tego można przyznać, iż „Gra o torn” potraktowała wątek białych wędrowców dość skrótowo.

Co ciekawe, postać Nocnego Króla istnieje w literackim pierwowzorze w zupełnie innej formie, a Martin podkreślał, iż w jego książkach zagrożenie ze strony Innych miałoby zyskać większą głębię psychologiczną i fabularną. Choć – podobnie jak w adaptacji – tekst zaglądał poza Mur już w 1. tomie, rozwinięcia kluczowego wątku nigdy się nie doczekaliśmy. Czas pokaże, czy się to zmieni.

Na koniec warto przypomnieć, iż Martin przerwał niedawno milczenie po tym jak wycofał się z mediów na dłuższy okres. W emocjonalnym wpisie na swoim blogu opowiedział m.in. o swych problemach z depresją i wsparciem, jakie niebawem zamierza okazać uwielbianemu przez niego „Rycerzowi Siedmiu Królestw”.. Z innego źródła wiemy, iż autor pracuje nad rozwinięciem nowelek.

Gra o tron jest dostępna na HBO Max

Idź do oryginalnego materiału