"Teoria wielkiego podrywu" – czy Sheldon wróci w spin-offie? Wyjaśniamy, jak mogłoby to wyglądać

serialowa.pl 1 godzina temu

Przez serial „Stuart nie ratuje wszechświata” każdego tygodnia przewija się znajoma twarz z „Teorii wielkiego podrywu”, ale Sheldona Coopera jak nie było, tak nie ma. Oto jak wyjaśniono jego nieobecność i czy jeszcze się pojawi. Uwaga, będą spoilery.

W spin-offie „Teorii wielkiego podrywu” byli już Raj (Kunal Nayyar), Penny (Kaley Cuoco) i Bernadette (Melissa Rauch), ale co z Sheldonem granym przez Jima Parsonsa? „Stuart nie ratuje wszechświata” podało już całkiem przekonujący powód jego nieobecności. Ale czy jest szansa, iż jednak go zobaczymy?

Stuart nie ratuje wszechświata – czy będzie Sheldon?

Nasz ulubieniec z „Teorii wielkiego podrywu” nie zawitał jeszcze do multiwersum spin-offu, ale w jednym z równoległych światów usłyszeliśmy powód jego nieobecności. Najnowszy odcinek sitcomu wyjaśnił, iż alternatywna wersja Sheldona jest zajęta… rozwijaniem kariery na Broadwayu – a dokładnie udziałem w nowej inscenizacji „Człowieka z La Manchy”.

Jest to usprawiedliwienie o tyle ciekawe, iż to właśnie zobowiązania na Broadwayu miały powstrzymać Parsonsa od udziału w samym „Stuart nie ratuje wszechświata”. Kultowy aktor zagrał w ubiegłym roku we wznowieniu sztuki „Our Town”, a od marca pojawia się w musicalu „Titaníque”. Niedawno też powiedział, iż był nieszczęśliwy w czasach „Teorii wielkiego podrywu” i za nic nie chciałby tamtego życia z powrotem.

’The Big Bang Theory’ spinoff, 'Stuart Fails To Save The Universe’ seemingly makes a meta joke about Jim Parsons not wanting to return as Sheldon Cooper

Using his recent involvement in broadway to land the joke pic.twitter.com/mkrzmaR35m

— sitcom crave (@sitcomcrave) August 8, 2026

Ale czy ta wypowiedź i serialowe wyjaśnienie rzeczywiście potwierdzają, iż Sheldona nie zobaczymy w żadnym z nadchodzących odcinków? Niestety, na chwilę obecną nie ma na to pytanie odpowiedzi. Fani mają jednak znakomity pomysł, jak mogłoby dojść do cameo fizyka z Caltechu.

W mediach społecznościowych (za serwisem ComicBook) zaproponowano, by to nie Jim Parsons, a… Iain Armitage pojawił się w „Stuart nie ratuje wszechświata”, powtarzając tym samym główną rolę z serialu „Młody Sheldon”. Serial mógłby w ten sposób sprytnie nawiązać do innego wizerunku bohatera „Teorii wielkiego podrywu”, trzymając się postaci pokazanej w cenionym przez widzów prequelu.

Swoją drogą, czy zastanawialiście się, czemu to akurat Stuart dostał własny spin-off? Twórca zdradził, skąd wybór tego bohatera „Teorii wielkiego podrywu”. Tutaj znajdziecie natomiast naszą bezspoilerową opinię o całym sezonie nowości HBO Max: Stuart nie ratuje wszechświata – recenzja serialu.

Stuart nie ratuje wszechświata – odcinki co piątek na HBO Max

Idź do oryginalnego materiału