Każdy odcinek tej serii zabierał bohaterów do innego momentu historii, łącząc science fiction z alternatywnymi wersjami znanych wydarzeń. Serial nie ograniczał się jednak do zabawy pytaniem co by było, gdyby? – pokazywał również, iż próba naprawienia przeszłości może stworzyć zupełnie nową rzeczywistość. Poza czasem.
Poza czasem zadebiutował 3 października 2016 roku na NBC. Twórcami byli Eric Kripke, autor dziś najbardziej znany jako twórca The Boys i Nie z tego świata, oraz Shawn Ryan, twórca Świata gliniarzy. Główne role zagrali Abigail Spencer jako historyczka Lucy Preston, Matt Lanter jako żołnierz Wyatt Logan i Malcolm Barrett jako inżynier Rufus Carlin. Ważnym przeciwnikiem był Garcia Flynn, grany przez Gorana Višnjicia. Powstały dwa sezony i łącznie 28 odcinków: 16 w pierwszym i 10 w drugim, a historię zamknął dwuczęściowy finał w grudniu 2018 roku.

Wehikuł czasu
Gdy Flynn kradnie wehikuł czasu, rząd tworzy zespół mający go powstrzymać. Lucy, Wyatt i Rufus podróżują do różnych epok, próbując ochronić historię przed Rittenhouse – organizacją chcącą wykorzystać podróże w czasie do przebudowania świata. Konstrukcja była prosta i bardzo proceduralna: kolejny tydzień oznaczał inną epokę, historyczną postać i problem do rozwiązania. Poza czasem był więc jednocześnie serialem przygodowym, proceduralem i nietypową lekcją historii skąpaną w klimatach sci-fi.
Poza czasem i efekt motyla
Najciekawszym założeniem serii było to, iż bohaterowie nie mogli po prostu naprawić historii i wrócić do status quo. Każda podróż zostawiała ślad. Czasami drobny – zmienione nazwisko, fotografia czy szczegół w książce – innym razem znacznie większy. Twórcy świadomie wykorzystali efekt motyla jako część fabuły. Bohaterowie pozostawali zasadniczo tymi samymi osobami, ale świat wokół nich mógł się zmieniać. Matt Lanter tłumaczył: Rzeczy wokół nas się zmieniają, ale my pozostajemy tacy sami. Dzięki temu serial mógł pokazywać alternatywną historię bez ciągłego resetowania wydarzeń.

Efekt motyla nie był więc ozdobnikiem, ale wbudowanym w serial fabularnym mechanizmem opowieści. Zmieniona przeszłość wracała w kolejnych odcinkach, czasem w formie drobnego szczegółu, czasem jako poważna zmiana rzeczywistości. Dzięki temu widz miał poczucie, iż działania bohaterów naprawdę mają konsekwencje, a nie są tylko kolejną przygodą zakończoną resetem.
Ekipa Poza czasem jest warta spędzenia z nimi 28 odcinków
Największą zaletą Poza czasem bez wątpienia byli bohaterowie. Lucy była historycznym mózgiem zespołu, Wyatt wnosił doświadczenie wojskowe, a Rufus wiedzę techniczną i… zdrowy rozsądek. Nie tworzyli idealnej drużyny: kłócili się, popełniali błędy, ale stopniowo zaczynali traktować się jak rodzina. To właśnie ich relacje sprawiały, iż kolejne podróże miały znaczenie. Historia dostarczała atrakcyjnych scenariuszy, ale emocjonalnym rdzeniem pozostawało pytanie, co stanie się z tą trójką. Równie interesujący był Flynn jako antagonista. Początkowo wyglądał na klasycznego złoczyńcę, ale serial stopniowo komplikował jego motywacje odchodząc od modelu komiksowego shwarzcharakteru.

Kasacja
Poza czasem przeszedł niezwykłą drogę. NBC skasowało serial już po pierwszym sezonie w maju 2017 roku, ale po ogromnej reakcji fanów zmieniło decyzję – UWAGA! – zaledwie trzy dni później i zamówiło drugi sezon. Niestety powrót nie poprawił jednak jego oglądalności. Pierwszy sezon miał średnio 4,62 mln widzów, drugi osiągał około 2,5 mln widzów. Przy kosztownej produkcji wymagającej odtwarzania różnych epok ekonomia serialu okazała się nieubłagana. W czerwcu 2018 roku NBC ostatecznie go anulowało.
Gdybyście mieli jakiekolwiek wątpliwości co do jakości serialu, to całość ma w tej chwili 91% pozytywów na Rotten Tomatoes, a finalny sezon perfekcyjne 100%.

Ciekawostki
Poza czasem został oskarżony o podobieństwo do hiszpańskiego Ministerstwa czasu, którego premiera odbyła się rok wcześniej, i faktycznie pewne niezaprzeczalne podobieństwa da się tu dostrzec. Sprawa zakończyła się ugodą w 2017 roku.
Fani, nazywani Clockblockers (I see what you did there), stworzyli jedną z bardziej spektakularnych kampanii ratowania serialu. Zebrali około 20 tys. dolarów na helikopter z banerem #SaveTimeless podczas Comic-Conu w San Diego. Po drugim anulowaniu twórcy zabiegali o dwugodzinny film. NBC zgodziło się na dwuczęściowy finał, a Shawn Ryan nazwał go prawdziwym końcem, choć ostatnie minuty zostawiły furtkę dla dalszych przygód. Kto wie, może jeszcze kiedyś…

Poza czasem nie był może najbardziej skomplikowanym serialem o podróżach w czasie, ale świetnie wykorzystywał ich największy atut: możliwość opowiadania historii na nowo, i robił wyjątkowo miodnie, choćby jak na dzisiejsze standardy.



















