Ten horror sprawił, iż odechciało mi się letnich romansów. „Obsesja” jest bardziej chora, niż się spodziewałam

zwierciadlo.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: (Fot. materiały prasowe)


Po wyjściu z kina zadałam sobie jedno pytanie: „Co ja właśnie obejrzałam?”. „Obsesja” zaczyna się bowiem niepozornie: zakochany w swojej przyjaciółce chłopak ciągle zastanawia się, czy zrobić pierwszy krok. Ona jest piękna, zabawna i trudna do rozgryzienia. Przez chwilę wszystko wygląda jak początek pięknego romansu. gwałtownie okazuje się jednak, iż reżyser ma zdecydowanie inne zamiary.
Idź do oryginalnego materiału