„Spider-Noir” oferuje widzom możliwość seansu w wersji czarno-białej i kolorowej, między którymi możemy się w każdej chwili przełączać. Od której wersji warto w takiej sytuacji zacząć? Obsada serialu ma swój typ.
„Spider-Noir” to 8-odcinkowy serial z akcją w alternatywnym uniwersum Spider-Mana, który właśnie zadebiutował, od razu w całości, na platformie Prime Video. Historia Bena Reilly’ego (Nicolas Cage), zmęczonego życiem prywatnego detektywa, który po godzinach przybierał tożsamość Pająka – jedynego superbohatera w Nowym Jorku lat 30. – to wyjątkowa mieszanka kina noir i produkcji superbohaterskich. Ale pozostało jeden powód, który wyróżnia ten serial na tle innych. Jest on bowiem dostępny w dwóch wersjach – czarno-białej i kolorowej. Którą najlepiej oglądać?
Spider-Noir – oglądać wersję czarno-białą czy kolorową?
O tym redakcja Serialowej miała okazję porozmawiać z obsadą serialu, którą zapytaliśmy o ich ulubioną wersję. Lamorne Morris, czyli serialowy Robbie – ambitny dziennikarz i prywatnie przyjaciel Bena – natychmiast wskazał na wersję czarno-białą.
— Zaczynając od [wersji] czarno-białej, rozumiesz ton serialu. Czujesz klimat, ten element noir musi być w ten sposób przyswojony. A potem przełączasz na kolor, żeby twój umysł poleciał w zupełnie innym kierunku. (…) Obejrzyjcie wersję czarno-białą i kolorową, ale zacznijcie od czarno-białej. Chyba iż jesteście wariatami.
Aktorów zapytaliśmy także o gatunkowy miks, jakim jest „Spider-Noir”. Czy podczas pracy na planie czuli się, jakby kręcili kryminał noir, czy jednak wciąż odczuwalna była „superbohaterskość” całej produkcji. Grająca Janet, sekretarkę i prawą rękę Bena w jego biurze detektywistycznym, Karen Rodriguez jasno wskazała, jak wyglądało to z jej perspektywy.
— Dla mnie to zależało od sceny. Ale głównie powiedziałabym, iż kryminał noir. To znaczy, zdecydowanie Janet jest z tradycji noir i pracuje w biurze detektywa. Więc tak, to było próbowanie odnalezienia tajemniczych postaci i dotarcia do sedna sprawy.
„Spider-Noir” (Fot. MGM+/Prime Video)Lamorne Morris dzięki swojemu bohaterowi miał więcej okazji, by zasmakować obu oblicz serialu, w którym występuje. Jego zdaniem właśnie to niecodzienne połączenie gatunków jest mocną stroną „Spider-Noir”.
— Kiedy rozmawiamy w biurze, zdecydowanie jest to serial detektywistyczny noir, tak. Ale są momenty, kiedy oglądasz sceny z Tombstone’em i patrzysz, jak Sandman robi swoje, i widzisz Pająka w akcji z Megawattem. Czujesz się wtedy jak w serialu o superbohaterach. Oba te elementy sprawiają, iż jako aktor jesteś niesamowicie podekscytowany i zdenerwowany jednocześnie. Wiesz, fajne w tym serialu jest to, iż łączy i miesza gatunki w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Więc w trakcie zdjęć do takiego serialu odczuwasz mnóstwo mieszanych emocji i uczuć.
Nasza redakcja miała już okazję zobaczyć cały sezon nowej produkcji Amazon Prime Video. Co o nim sądzimy? Sprawdźcie naszą opinię: Spider-Noir – recenzja serialu.














