Jeśli jesteście zaznajomieni z książkami Larsa Keplera, to z pewnością wiecie, iż zachodnia Pensylwania nie jest naturalnym miejscem akcji dla literackiego duetu. Czemu zatem wykorzystano ją w serialu „Ukryte w ciemności”?
Cykl powieści kryminalnych o komisarzu Joonie Linnie jest częścią tzw. nordic noir – gatunku literackiego, który jest ściśle utożsamiany ze Skandynawią i jej mroźno-mroczną scenerią. Serialowa adaptacja bestsellerowych książek od Apple TV zamieniła jednak Szwecję na wschodnie wybrzeże USA. Zapytaliśmy showrunnera projektu, skąd ta kluczowa zmiana.
Ukryte w ciemności – skąd zmiana lokacji ze Szwecji na USA?
„Ukryte w ciemności” przenosi na ekran dwie pozycje z cyklu o Joonie Linnie (przemianowanego w serialu na Jonaha Lynna w interpretacji Lieva Schreibera), a mianowicie „Piaskuna” i „Łazarza”. Łączy je postać seryjnego mordercy Jurka Waltera (Stephen Graham), który stanowi centralną postać fabuły serialu Apple TV. Głównym miejscem akcji w obu tekstach są okolice Sztokholmu, które filmowcy porzucili na rzecz Filadelfii i prowincjonalnej Pensylwani. Dlaczego?
— Wybraliśmy Pensylwanię ze względu na wygląd i klimat tego stanu, który wydaje się nawiązywać do atmosfery skandynawskiego noiru. Pensylwania ma sześć milionów hektarów lasów. To stan, który ma najwięcej drzew w Ameryce. Sposób, w jaki światło przechodzi przez te drzewa, wydawał się nam bardzo noirowy. Rowan [Joffé, twórca serialu] i ja czuliśmy, iż oddajemy hołd materiałowi źródłowemu. Serial musiał być amerykański. Z definicji miała to być amerykańska adaptacja – tłumaczył nam John Hlavin.
Co jeszcze pokrywało się filmowcom ze szwedzką scenerią? Kontynuując swą wypowiedź, showrunner serialu Apple TV (a przy tym również scenarzysta i producent wykonawczy), przyznał, iż specyfika społeczeństwa tego konkretnego rejonu w Stanach Zjednoczonych odpowiadała wyobrażeniu twórców o tym, jacy są ludzie mieszkający w Skandynawii. O tym, czy mieli rację, przekonamy się pewnie na przestrzeni kolejnych odcinków.
— Wybraliśmy zachodnią Pensylwanię, bo zależało nam na wiejskiej scenerii. Chcieliśmy znaleźć miejsce, gdzie ludzie są życzliwi, ale dbają o swoją prywatność i niechętnie dzielą się swoimi sekretami. Oni nie są dwulicowi. Po prostu pokazują, jacy są, choć jednocześnie bywają dość skryci. Pokrywało nam się to ze Szwecją – oczywiście bez gór, których w Pensylwanii nie ma. Są tam wzgórza, ale to nie góry. Wszystko poza tym wydawało nam się bardzo podobne. To w tym miejscu wszystko się zaczęło.
1. sezon serialu złoży się z aż 10 odcinków. Obok wspomnianych nazwisk obsadę potencjalnego hitu Apple TV tworzą również m.in. Zazie Beetz („Atlanta”), Bill Camp („Uznany za niewinnego”) czy Rory Culkin („Rój”), który wraz z Grahamem również spotkał się z Serialową, by opowiedzieć o kluczowej relacji bohaterów „Ukryte w ciemności”, a także tego, co czeka nas dalej w ich wątku.
Serialowa widziała przedpremierowo większość odcinków. Naszą opinię o nowym tytule z biblioteki Apple TV znajdziecie tutaj: Ukryte w ciemności – recenzja serialu.















