Tegoroczny festiwal w Opolu dobiegł końca i po raz pierwszy od dawna trudno mówić o poczuciu zażenowania. Były koncerty przygotowane z rozmachem, był jubileusz Lady Pank, który dostał przestrzeń, na jaką zasługiwał, i było mniej festiwalowego kiczu niż jeszcze kilka lat temu. Teraz pozostaje tylko jedno pytanie: jak przekonać do Opola młodych widzów?