Biografia Tomka Mackiewicza opowiadała o tym, co nas przekracza i do czego nieustająco dążymy. Do człowieczeństwa i nadziei. Był to pokaz przejmujący śmiertelnie ważnym przesłaniem, iż dla marzycieli nie ma rzeczy niemożliwych.
Ten spektakl to także studium dwóch obliczy himalaizmu: tego, który stanowi wędrówkę w głąb siebie wbrew wszelkim przeciwnościom i tego, który jest wyłącznie ambicjonalnym, śmiercionośnym sportem.
W tytułowej roli zobaczyliśmy Krystiana Durmana, kaliszanina, aktora Teatru Starego w Krakowie, który postaci wybitego himalaisty poświęcił monodram pt. „Hibernacja”. Spektakl został po raz pierwszy zaprezentowany w Kaliszu.
In situ
Jak powiedział mi Krystian Durman, historia którą odtwarza jest uniwersalna, mówi o poszukiwaniu wolności, o wyrwaniu się z systemu, o przebodźcowaniu, o ucieczce w górach i w góry, gdzie himalaista paradoksalnie – im wyżej się wspina tym ma więcej tlenu, pomimo, iż realnie jest go coraz mniej

fot. Materiały organizatora
„To osobista opowieść, która bądź co bądź jednak korzysta z życiorysu Tomka Mackiewicza, ale szczerze mówiąc, nie chowam się za jego historię; opowiadam też o swoich problemach. To jest właśnie opowieść o górach – Himalajach, ale przede wszystkim o drodze na nie, o walce ze samym sobą, ze swoimi demonami, swoimi problemami, uzależnieniami, które każdy nas gdzieś bardzo głęboko skrywa (…) Postanowiłem się z nich otrzepać i opowiedzieć o nich w monodramie. No cóż – jest to mój aktorski Mount Everest, który narodził się w mojej głowie właśnie podczas wyprawy pod ten szczyt w 2018 roku (…) Wtedy pomyślałem właśnie, iż o ile będę miał stworzyć moją osobistą opowieść na deskach teatru, to będzie to historia bazująca na życiu Tomka Mackiewicza, który w 2018 roku na kilka miesięcy przed moim wyruszeniem w Himalaje, pozostał na szczycie Nanga Parbat już na zawsze. To opowieść o tym ,że każdy z nas taki szczyt Nanga Parbat ma bardzo osobiście (…).” – mówił Krystian Durman.
W(r)ażenie spektaklu
Wędrówka przez zaśnieżone niedostępne góry była tym razem bardzo możliwa. Dla wszystkich. Instalacja „Himalaje. Dopisz swoją historię” w przestrzeni galerii w CkiS w Kaliszu, dopełniała uniwersalne przesłanie sztuki – by pokonywać własne szczyty – będące bardzo często prywatnymi depresjami.
W eterze z rozproszonym światłem i szumem wiatru, czytanie historii Tomka Mackiewicza nie musiało zapowiadać późniejszej burzy. Doskonale znane tłumaczenie trzech kolorów – bieli, czerwieni i niebieskiego, w które ubrany był Krystian Durman na początku spektaklu, skłoniło do refleksji.
Czy w górach jest miejsce na wolność, równość i braterstwo? O ile pierwszego jestem pewien, o tyle nad pozostałymi dwoma zastanawiałem się dłużej. Być może chodziło o równość ze swoimi lękami i stanięcie z nimi oko w oko? Czy braterstwo tyczyło się pokrewieństwa dusz Durmana i Mackiewicza? prawdopodobnie tak.

fot. Materiały organizatora
„(…) o ile zbierasz się na odwagę wyjścia na godzinę na scenę z samym sobą, opowiedzeniem historii, to musisz być tego mocno pewny. Bo o ile to nie będzie prawdziwe, to to się w jakiś sposób, nie lubię tego słowa używać, ale to się po prostu nie obroni i to nie trafi do widzów. A w tym wypadku gwałtownie można się w tej historii zatracić, mówię tu z perspektywy aktorskiej – i zapomnieć o tym, gdzie się jest.” – mówił Krystian Durman.
Gros osób z którymi rozmawiałem po spektaklu mówiło, iż jeszcze nigdy wcześniej nie czuło teatru w taki sposób jak podczas pokazu Durmana. Aranżacja przedstawienia w rzeczy samej wymagała specjalnego przygotowania.
Na scenie i widowni prócz porywistego wiatru zdjętego z Nanga Parbat padał śnieg. Z takim impetem, iż widzowie, którzy zdjęli wierzchnie części garderoby, znów je zakładali. Temperatura przy scenie obniżyła się o kilkanaście stopni. Wycinek Himalajów, ekstrakt żywiołu.
„Bezpiecznie w Himalajach może być tylko w myślach.” – powiedziała Janina Nowak.
Wrażeniami ze spektaklu podzieliła się ze mną również Magda Kaczmarek:
„Szczerze mogę powiedzieć, iż to był najlepszy spektakl, na jakim byłam w życiu. Łzy ze śmiechu i łzy wzruszenia w oczach na zmianę. Krystian wykonał kawał dobrej roboty swoją grą aktorską. Sam na scenie byłeś lepszy niż 10 aktorów. Oddanie emocji – rewelacja! A cała oprawa wizualna, muzyka i efekty specjalne – jednym słowem wielkie wow! To wszystko pozwoliło poczuć spektakl wszystkimi zmysłami i wczuć się w tę historię w 100 procentach.”
Była to opowieść o niezwykłym człowieku, ale też o drodze, którą każdy z nas może odczytać na swój sposób – o poszukiwaniu sensu, podążaniu za powołaniem, walce ze słabościami i odwadze, by zmieniać swoje życie. Historia Tomka Mackiewicza – choć mocno zakorzeniona w świecie gór – wykracza daleko poza środowisko wspinaczy. Inspiruje do tworzenia książek, muzyki, dzieł plastycznych czy spektakli teatralnych, jak właśnie monodram „Hibernacja”.
Krystian Durman jest aktorem i podróżnikiem, kaliszaninem. Absolwentem PWST w Krakowie (filia we Wrocławiu, Wydział Aktorstwa Dramatycznego). Na scenie zadebiutował w 2014 roku podczas 54. Kaliskich Spotkań Teatralnych w spektaklu „Kupiec Wenecki” w reżyserii Adama Nalepy w Teatrze im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu. Od 2017 roku jest aktorem Narodowego Starego Teatru w Krakowie, gdzie występuje m.in. w spektaklach „Triumf woli”, „Wesele” czy „Genialna przyjaciółka”.





