Tego lotu Kasia Tusk długo nie zapomni. Dramat rozegrał się na lotnisku

gazeta.pl 17 godzin temu
Zdjęcie: instagram.com/makelifeeasier_pl


Tego dnia Kasia Tusk długo nie zapomni. Blogerka myślała, iż zapomniała tylko szczotki i ulubionej książki. Jakież było jej zaskoczenie, gdy dotarła na miejsce.
Kasia Tusk słynie z wyjątkowego wyczucia stylu i estetyki, a na jej Instagramie dominują perfekcyjne kadry, których sceneria jest dopięta na ostatni guzik. Nie oznacza to jednak, iż w życiu prywatnym blogerki wszystko przebiega zawsze tak, jak zaplanowała. Córka Donalda Tuska po zakończonym locie przeżyła szok. Okazało się, iż na miejsce dotarła... bez walizki.


REKLAMA


Zobacz wideo Blanka Lipińska wspomina podróże z "(Nie)Poradnika Turystycznego". Gdzie było najwięcej trudności?


Kasia Tusk ma za sobą pechową podróż. Wylądowała nie tylko bez szczotki do włosów. Zabrakło także walizki
Tego dnia Kasia Tusk nie będzie wspominać najlepiej. 3 kwietnia założycielka bloga "Make Life Easier" odbyła podróż do Paryża, gdzie wybierze się na wydarzenie zorganizowane przez markę Chanel. Oprócz niej w gronie zaproszonych osób znalazła się m.in. Jessica Mercedes. Wygląda jednak na to, iż ten lot nie należał do najbardziej udanych. Niedługo po wejściu na pokład Tusk zorientowała się, iż zapomniała jednej z niezbędnych rzeczy. "Bardzo fajnie, iż się tak ładnie zapakowałam, ale już wiem, iż zapomniałam szczotki do włosów. Muszę nawiązać szybkie przyjaźnie z towarzyszkami podróży, to może któraś mi pożyczy" - zażartowała na InstaStories. To jednak nie koniec. Po chwili 37-latka oznajmiła, iż nie spakowała także książki. "No i teraz zorientowałam się, iż nie wzięłam też swojej książki. A jest fajna. Harari: 'Sapiens. Od zwierząt do bogów' (lub jak mówi moja córeczka: 'Od zwierząt do bobrów')" - napisała.


Prawdziwy koszmar rozegrał się jednak na po wylądowaniu. Na lotnisku okazało się, iż na miejsce nie dotarła jej walizka. "Ja tu się przejmowałam, iż nie wzięłam szczotki, i iż będę musiała ją od kogoś pożyczyć, a tu się okazuje, iż mam większy problem..." - zaczęła na Instagramie. "... cała moja walizka (jako jedyna) w ogóle nie przyleciała" - poinformowała fanów. "Morał jest taki, aby nie przejmować się drobnostkami, bo zawsze może być gorzej" - podsumowała.


Kasia Tusk przerwała milczenie ws. endometriozy. Opowiedziała o własnych doświadczeniach
W marcu Kasia Tusk zaskoczyła fanów inną niż zwykle publikacją. Poleciła internautom książkę "Taka twoja uroda. Jak endometrioza niszczy życie Polek" autorstwa Magdy Łucyan i Katarzyny Górniak, a następnie przytoczyła kilka nieprzyjemnych komentarzy, jakie skierowano w jej stronę. W dalszej części wpisu zdecydowała się opowiedzieć o własnych doświadczeniach związanych z endometriozą. "Zastanawiałam się wtedy, czy przekraczać kolejną granicę prywatności i opisać blizny na brzuchu, i cały szereg średnio urodziwych objawów/konsekwencji endometriozy tak, aby od osoby komentującej uzyskać zrozumienie, a nie protekcjonalne docinki. Ale wtedy wolałam odpuścić i nie marnować czasu. Ciężko przez ekran telefonu nauczyć kogoś wrażliwości" - napisała Kasia Tusk na InstaStories. Dalszą część wyznania przeczytasz tutaj: Kasia Tusk przerywa milczenie o chorobie. "Miałam ogromne szczęście"
Idź do oryginalnego materiału