"Tede. Forever Rap" niedługo w kinach - Tede mówi o wrażeniach po filmie

popkiller.pl 16 godzin temu

Podczas odbywającego się właśnie 42. Warszawskiego Festiwalu Filmowego swojej premiery doczekał się "Tede. Forever Rap". Raper nie miał wpływu na treść i film zobaczył po raz pierwszy na premierze.

Podstawą filmu są prywatne nagrania z lat 1993–2002. Do tej pory nigdy nie zostały pokazane publicznie i przez ponad dwie dekady leżały na strychu. To zapis początków polskiego hip-hopu z pierwszej ręki: studia, koncerty, imprezy, osiedla i ludzie, którzy tę scenę tworzyli, zanim ktokolwiek wiedział, czym się stanie. Takich materiałów nie pokazał dotąd żaden film o polskim rapie. Druga oś filmu to powrót Tede do Nowego Jorku po 22 latach i pytanie o to, jak zmienili się on sam, polski rap, Polska i Ameryka. "Tede. Forever Rap" nie jest filmem tylko o Tede. To zapis Polski przełomu wieków i pokolenia, które dorastało, zanim wszystko trafiło do internetu. Film pokazuje tamte czasy takimi, jakie były, łącznie z konfliktami, które wtedy dzieliły scenę.

"Nie robiłem laurki. Tede zgodził się na film, ale na żadnym etapie nie chciał w niego ingerować. To były jego warunki: nie chcę ingerować, nie chcę oglądać przed premierą. Chcę pierwszy raz obejrzeć na sali kinowej w trakcie premiery. To dla mnie jako twórcy wymarzona i komfortowa sytuacja. Archiwa pokazują, jak było naprawdę, a bohaterowie mówią to, co myślą." - mówi Krystian Kuczkowski, reżyser i producent filmu, oraz dodaje: "Wracamy do starych czasów, kiedy głowa była pełna marzeń, świat się zmieniał, byliśmy młodzi, a kultura hip-hop dopiero się w Polsce rodziła. To nie tylko film o Tede. To film o pokoleniu, które dorastało w rytmie RAP."

Tede na gorąco po seansie podzielił się swoimi pierwszymi odczuciami z Kanałem Zero:

"Wiem, iż to głupio zabrzmi, ale mi się po prostu ten film bardzo podobał. Ale to dlatego, iż w dużej mierze on nie jest o mnie tak naprawdę. Przez to, iż nie jest o mnie mi się podobał jeszcze bardziej. Oczywiście wiadomo, iż o mnie też by mi się podobał, ale przez to, iż on jest o tym pokoleniu, o tych czasach, iż jeszcze raz mogłem je poczuć. Powiedzmy sobie szczerze, iż jeżeli widzisz nagranie swojego pokoju, gdzie nagrywałeś jakieś durne rapsy (...) i oglądasz to w kinie (...) to jednak o czymś świadczy.

[Ciąg dalszy artykułu poniżej]

Obok Tede występują m.in. Eldo, O.S.T.R., Wilku, Vienio, Numer Raz i CNE. Film w kinach od 20 listopada.

Idź do oryginalnego materiału