Mój tata nie miał absolutnie nic – Katarzyna Kopiczyńska, córka wybitnego aktora Andrzeja Kopiczyńskiego, opowiedziała w Polskim Radiu RDC o ostatnich latach życia swojego ojca.
W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem w audycji „Pałac Kultury” mówiła o relacji z ukochanym tatą i tęsknocie.
– Mój tata odszedł jako biedak. [...] Jako absolutny nędzarz. Nie miał nic. Miał starą skórzaną torbę, w której były jakieś spodnie od piżamy, maszynka do golenia, resztka wody kolońskiej i to wszystko. Nie miał domu, nie miał absolutnie nic – wskazała.
Kopiczyńska zdradziła, iż jej ojciec miał przepisać swój majątek na ostatnią żonę.
– Działo się to przez lata, ale na pewno zahaczało to o moment, kiedy był już rzeczywiście bardzo chory. Zbieg różnych sytuacji bardzo wyraźnie pokazywał to, iż po prostu musiał podpisać papiery mówiące o tym, iż cały jego majątek przekazuje swoje żonie – powiedziała.
„Powiedział, iż już się więcej nie usłyszymy”
Katarzyna Kopiczyńska podzieliła się na naszej antenie tym, jak wyglądało jej pożegnanie z ojcem.
– Zadzwonił po raz ostatni i powiedział, iż dzwoni do mnie ostatni raz, iż już się więcej nigdy nie usłyszymy, iż bardzo mnie kocha i to jest już koniec. Co się wtedy czuje? To jest nie do opowiedzenia – mówiła Kopiczyńska.
Kim był Andrzej Kopiczyński?
Andrzej Kopiczyński był aktorem teatralnym i filmowym oraz prezenterem. Sympatię publiczności zaskarbił sobie przede wszystkim tytułową rolą w „Czterdziestolatku”. Kopiczyński związany był z wieloma warszawskimi scenami, m.in. z Teatrem Narodowym, Teatrem na Woli i Teatrem Kwadrat.
Zmarł w 2016 roku w Warszawie. Został pochowany na warszawskich Powązkach.












