Koncert Tame Impala w Gliwicach był jednym z tych wieczorów, które trudno ubrać w słowa, ale jeszcze trudniej zapomnieć. Już od pierwszych dźwięków otwierającego występ Apocalypse Dreams publiczność wpadła w hipnotyczny trans. Pulsujący bas oraz laserowe show zsynchronizowane z muzyką stworzyły niemal odrealnioną atmosferę.
Kevin Parker brzmiał na żywo równie dobrze jak w studiu, a momentami choćby lepiej. Widać, iż mózg projektu był w znakomitej formie i humorze. Każdy utwór tego dwugodzinnego show był osobnym doświadczeniem.
Koncert promował najnowszy album artysty – Deadbeat. Krążek mocno urozmaicił brzmienie znane z wcześniejszych płyt. Nowe utwory są zdecydowanie bardziej imprezowe, z widocznie zauważalnym techno-sznytem. Największe wrażenie robiły jednak te największe przeboje Tame Impala – New Person, Same Old Mistakes, Elephant czy Let It Happen.
To nie był zwykły koncert, a raczej podróż, w której Arena Gliwice na kilka godzin zamieniła się w epicentrum psychodelicznego uniesienia.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć Katarzyny Zatońskiej z 18 kwietnia 2026 roku.
















![Sobota na Orange Warsaw Festival 2026 [fotorelacja]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/05/Orange-Warsaw-Festival-2026-sobota-fot.-Natalia-Nazar-a-55.jpg)











![Motoryzacyjne święto w Krakowie. Tłumy odwiedziły Festiwal Mechanika 2026 [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/05/Dzien_mechanika_Krakow8.jpg)
