“Tajne godziny” to ten typ szpiegowskiej historii, przy której nagle orientujesz się, iż od dobrych paru rozdziałów oddychasz płycej, a w głowie mielisz jedno pytanie: komu tu w ogóle da się zaufać. Komisja zamiatająca niewygodne sprawy Na papierze wszystko wygląda...






