Zastanawialiście się kiedyś, czy gwiazdy uniwersum „Yellowstone” oglądają seriale, w których wystepują? Ten aktor ma intrygującą odpowiedź.
Luke Grimes, czyli ekranowy Kayce Dutton z serialowego uniwersum „Yellowstone„, postanowił, iż nie będzie podziwiał efektów swojej gry na ekranie. Jego wytłumaczenie sprowadza się do aktorskiego podejścia – sprawdźcie, czy to was przekonuje.
Yellowstone – Luke Grimes nie ogląda siebie na ekranie
Jakakolwiek wiedza, którą Grimes dysponuje na temat fabuły emitownego w tej chwili 2. sezonu „Marshals„, pochodzi wyłącznie ze scenariusza. Odtwórca roli jednej z ulubionych postaci fanów „Yellowstone” przyznał bowiem, iż nie sprawdza swoich „postępów” na ekranie. Argumentami takiej a nie innej decyzji aktor podzielił się w rozmowie z magazynem „People„.
— Nie lubię siebie oglądać. Nie sądzę, by szczególnie mi to służyło. adekwatnie to myślę, iż może to choćby trochę zaszkodzić mojemu procesowi twórczemu. Nie powiedziałbym, iż jestem aktorem metodycznym – cokolwiek to w tej chwili nie oznacza. Mam swoją metodę, która może się zmieniać w zależności od roli. Czasami odkrywam, iż pewne rzeczy są niezbędne do wczucia się w postać, ale te same rzeczy mogą nie sprawdzić się przy kolejnej roli.
„Marshals” (Fot. CBS)Kontynuując swą wypowiedź, Grimes zasugerował, iż to, jak perypetie jego bohatera są odzwierciedlane na ekranie, jest mu zupełnie niepotrzebne. Aktor, który wciela się w Kayce’a od 2018 roku, przyznaje, iż już sam przebieg czasu nauczył go wiele w kwestii podejścia do postaci.
— Mam bardzo konkretny sposób, w jaki podchodzę do grania Kayce’a. Robię to już tak długo, iż w tej chwili wymaga to ode mnie nieco mniej wysiłku. Byłem zachwycony, iż ludzie wciągnęli się w „Marshals” i wydaje się, iż im się podobało. Zaczynając 2. sezon, wiedziałem już nieco lepiej, czego się spodziewać i na co się przygotować. Po zakończeniu 1. sezonu zdałem sobie sprawę, jak trudny jest to serial. Musiałem upewnić się, iż jestem na to gotowy i iż mam wszystko dopięte na ostatni guzik, aby w tym roku nakręcić 20 odcinków – podsumwał gwiazdor.
Tak, dobrze widzicie – 20 odcinków. Uniwersum „Yellowstone” jeszcze nigdy nie miało takich liczb w jednej serii, wobec czego fani solowych przygód Kayce’a mogą być naprawdę zadowoleni. Poza tym więcej akcji w 2. sezonie „Marshals” ma zapewnić powrót tego kluczowego członka ekipy – co ciekawe, w debiutanckiej serii zabrakło go z powodu… powiązania z „Ranczem Duttonów”.
My widzieliśmy już trzy odcinki nowej serii, a jeżeli jesteście ciekawi naszej opinii, to znajdziecie ją tutaj: Marshals sezon 2 – recenzja. A jak wygląda rozpiska nowej serii? Sprawdzicie to tutaj: Marshals sezon 2 – kiedy odcinki.















