Szokujący incydent na koncercie Skolima. Management zabrał głos w sprawie

gazeta.pl 1 godzina temu
W mediach zawrzało, gdy wyszło na jaw, co działo się na koncercie Skolima w Lublinie. Głos zabrał management piosenkarza. Wyjaśnił nam sprawę.
25 stycznia Skolim wystąpił w Lublinie na 34. finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To tam doszło do skandalicznej sytuacji wśród publiki. Piosenkarz rzucił w tłum koszulkę, którą złapała 12-latka. gwałtownie próbował ją przejąć mężczyzna, który staranował nastolatkę. Jej matka nie kryła poruszenia sytuacją, opowiadając o niej jednemu z lokalnych portali. Teraz głos zabrał management wokalisty. To nam przekazano 29 stycznia.

REKLAMA







Zobacz wideo Niewiarygodne co Skolim dostał od fanki. Kosztowało miliony monet



Zaskakujące sceny na koncercie Skolima. Management reaguje
Matka nastolatki zabrała głos w rozmowie z portalem lublin112.pl. - Moja córka złapała koszulkę, którą rzucił Konrad Skolimowski. Po chwili jednak stojący w pobliżu mężczyzna, który był razem z synem w wieku ok. 9-10 lat, zaczął ją popychać i podduszać łokciem, aby uzyskać gadżet od idola. Córka zaczęła płakać i prosić, aby przestał. Do pomocy ruszyła też starsza córka, która krzyczała: "co ty człowieku robisz, zostaw moją siostrę" - relacjonowała. - Dziecko z powodu podduszania zrobiło się czerwone, córce towarzyszyły drgawki oraz ból w klatce piersiowej. Policja zaopiekowała się bardzo profesjonalnie poszkodowaną oraz wezwała karetkę pogotowia - dodała.
Sprawa gwałtownie stała się medialna. My o komentarz w tej sprawie poprosiliśmy management Skolima. Okazuje się, iż 12-latka otrzyma specjalny podarunek. - Nie mamy wpływu, jak zachowują się ludzie na koncertach, natomiast wyrażamy ubolewanie, iż jedna z naszych fanek doświadczyła takiej sytuacji. W dniu dzisiejszym zostaje wysłana do naszej małej fanki paczka, która na pewno ją ucieszy. Życzymy zdrowia i zapraszamy na inne nasze koncerty, ponieważ incydent to nie reguła - podkreślono w oświadczeniu.


Skolim stanął w obronie Zenka Martyniuka. Tak mówi o ojcostwie
Skolim podkreślił w rozmowie z "Faktem", iż wybryki Daniela Martyniuka należy oddzielić od tego, kim jest jego ojciec. Zenek Martyniuk niechętnie mówi o zachowaniu pierworodnego. "To wyprawia jego syn, a nie on" - mówił. "Czasem trudno to rozdzielić. Możesz się wstydzić za ojca, za mamę, za brata. Wiadomo, iż może ci w głębi duszy być przykro, natomiast myślę, iż każdy z nas członkom naszych rodzin i przyjaciołom życzy jak najlepiej, także nikt z nas nie chciałby takiej sytuacji" - dodał.
Sam piosenkarz nie ukrywa, jak ważne jest dla niego ojcostwo - sam doczekał się dwóch synów. Zaznaczył, iż ważnym jest budowanie dobrej więzi z dziećmi. - Dzisiaj na przykład obudziłem dzieci, strzeliłem sobie z nimi śniadanko, zawiozłem je do dziadków. Także, kurczę, chciałbym być najlepszym ojcem, jakim się da i ten czas, który mam w domu, wykorzystywać z nimi najlepiej, jak się da - mówił Skolim. - Ja się zachwycam dziećmi każdego dnia. Wiesz, miałem 22, 23 lata, jak urodził się pierwszy syn... Dzieci są naszym największym bogactwem - podsumował.
Idź do oryginalnego materiału