Już za dwa tygodnie System of a Down zawita do Warszawy, a my z Paryża pokazujemy, czego spodziewać się po oficjalnym merchu i jak najlepiej przygotować się na zakupy.
System of a Down rozpoczął wyczekiwaną przez tysiące fanów europejską trasę koncertową. Jednym z pierwszych przystanków był Paryż, gdzie mieliśmy okazję nie tylko zobaczyć zespół na żywo, ale również sprawdzić, jak wygląda oferta oficjalnego merchu. Odwiedziliśmy zarówno specjalny Pop-up Store przygotowany z okazji koncertu, jak i stoiska merchandisingowe przy Stade de France.
Moda na tymczasowe sklepy z pamiątkami koncertowymi staje się coraz popularniejsza. Podobne rozwiązanie mogliśmy zobaczyć choćby podczas tegorocznego koncertu Metalliki w Chorzowie. System of a Down również postawił na Pop-up Store, choć w przypadku Paryża był on zdecydowanie mniejszy – na oko choćby pięciokrotnie – od sklepu przygotowanego przez Metallikę w Katowicach.
Mniejszy sklep wcale nie oznaczał jednak krótszych kolejek. Wręcz przeciwnie – osoby bez wcześniejszej rezerwacji musiały liczyć się choćby z godziną lub dwiema oczekiwania na wejście. Na szczęście zespół udostępnił na swojej stronie możliwość bezpłatnej rezerwacji konkretnej godziny wizyty. Wystarczyło zarejestrować się i pobrać darmowy bilet. Dzięki temu do środka dostaliśmy się po zaledwie kilkunastu minutach oczekiwania. jeżeli podczas kolejnych koncertów pojawi się podobna opcja, zdecydowanie warto z niej skorzystać.
W środku czekał klasyczny koncertowy asortyment: koszulki, bluzy, czapki, torby czy breloki. Największym zainteresowaniem cieszyły się koszulki przygotowane specjalnie na europejską trasę oraz limitowane wzory dedykowane wyłącznie paryskiemu koncertowi.
Niestety, już w połowie drugiego dnia działania sklepu pojawił się problem z dostępnością rozmiarów. Z większości modeli zniknęły najpopularniejsze rozmiary L i XL. Wielu fanów decydowało się więc na zakup koszulek w rozmiarach XXL czy XXXL tylko po to, aby zdobyć pamiątkę z Paryża. My postanowiliśmy nie kupować nic na siłę i sprawdzić jeszcze ofertę przy stadionie. Jak się okazało, była to bardzo dobra decyzja.
Stoiska merchowe pod Stade de France były świetnie zaopatrzone, a ceny pozostały identyczne jak w Pop-up Store. Za koszulkę trzeba było zapłacić 45 euro, bluzy kosztowały 90 euro, czapki 40 euro, a breloki 20 euro. Co równie ważne, kolejki były zdecydowanie bardziej przystępne, a dostępność rozmiarów znacznie lepsza.
Czy w takim razie warto odwiedzić Pop-up Store? Mimo wszystko tak, bo okazało się, iż oferta sklepu i stoisk przy stadionie wyraźnie się różniła. W Pop-up Store można było znaleźć inne modele bluz, koszulek czy czapek, w tym limitowane wzory niedostępne na stadionie. Z kolei pod stadionem pojawiały się produkty, których próżno było szukać w sklepie, między innymi część modeli czapek czy plecaków. Różniła się też koszulka przygotowana specjalnie na paryski koncert. Wzór ten sam, ale inny kolor koszulki i nadruku.
Jeżeli jesteście kolekcjonerami i chcecie zdobyć jak najwięcej wyjątkowych pamiątek z trasy System of a Down, warto odwiedzić oba miejsca. jeżeli natomiast zależy Wam jedynie na podstawowej koszulce z koncertu, bez problemu kupicie ją również przy stadionie, oszczędzając sobie długiego oczekiwania.
Jedno jest pewne – jeżeli podczas kolejnych koncertów zespół ponownie uruchomi system bezpłatnych rezerwacji do Pop-up Store, warto z niego skorzystać.
Zobaczcie w galerii przygotowanej przez Tomash Photography Tomasz Woźniak, jakiego merchu i w jakich cenach spodziewać się w Warszawie.



![Piątek bez hamulców. Open’er wszedł na najwyższe obroty [fotorelacja]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/07/Opener-Festival-2026-3-lipca-fot.-Natalia-Nazar-41.jpg)








