Sydney Sweeney przerwała milczenie po aferze. Znów pokazała się w samej bieliźnie

obcas.pl 1 godzina temu

Sydney Sweeney nie publikowała nic na głównym profilu, odkąd afera z rozbieraną reklamą platformy bukmacherskiej kosztowała ją ponad 200 tysięcy obserwujących. Cisza właśnie się skończyła. Aktorka wróciła sesją dla własnej marki bielizny, a komentarze posypały się w kilka minut.

Sydney Sweeney milczała na Instagramie od czasu afery

29-letnia gwiazda “Euforii” od wybuchu afery nie dodała na swoim feedzie ani jednego posta. Wcześniej wrzucała nowe kadry co kilka dni. Schowała się za znikającymi relacjami. Obserwuje ją ponad 25 milionów osób.

Cisza nie trwała długo. Na profilu jej marki bielizny Syrn właśnie pojawiły się trzy zdjęcia z kampanii nowej kolekcji, zatytułowanej “Send Nudes”. Aktorka pozuje w koronkowym staniku, na drugim ujęciu robi sobie selfie aparatem cyfrowym, a na trzecim leży na łóżku. Fani oniemieli.

Marka konsekwentnie opiera swoje kampanie na twarzy i ciele właścicielki. Tym razem nic się nie zmieniło.

Internauci podzielili się pod nowymi zdjęciami aktorki

W komentarzach jak zwykle posypały się zachwyty.

Nie wszyscy byli równie łaskawi. Część obserwujących odczytała sesję jako sygnał, iż aktorka nie zamierza korygować kursu po wrześniowej awanturze i zamierza promować swoje imperium dokładnie tak jak dotąd.

Przypomnijmy, iż 9 września aktorka wrzuciła na Instagram sześćdziesięciosekundowy spot amerykańskiej platformy Novig. Pozowała w nim niemal całkiem naga, zasłonięta wyłącznie sprzętem sportowym. Materiał zebrał 1,1 miliona polubień.

Reakcja środowiska sportowego była natychmiastowa. Głos zabrały między innymi czterokrotna mistrzyni olimpijska w pływaniu Ariarne Titmus, gimnastyczka Gracie Kramer i mistrzyni świata federacji WBC Skye Nicolson. Zarzucały kampanii sprowadzanie kobiecego sportu do samego ciała. Padły mocne słowa.

Przez trzy dni po premierze spotu liczba obserwujących jeszcze rosła. Potem przyszło tąpnięcie. W niedzielę 13 września profil aktorki opuściło 136 848 kont, a dzień później kolejne 68 tysięcy. Łącznie ponad 200 tysięcy.

14 września Sweeney odpowiedziała relacją, w której zestawiła kadr z reklamy z dawnymi okładkami “The Body Issue” magazynu ESPN. Pozowały dla niego rozebrane Serena Williams, Ronda Rousey, Sue Bird, Megan Rapinoe i Caroline Wozniacki. Krytyków to nie przekonało.

Co ciekawe, w sierpniu mówiło się o niej z zupełnie innego powodu. Wcześniej opisywaliśmy jej thriller, skreślony przez krytyków i pokochany przez widzów. Teraz temat jest zupełnie inny.

Wyświetl ten post na Instagramie


źródło zdjęć: @sydney_sweeney

Idź do oryginalnego materiału