Jeśli przeglądacie social media, prawdopodobnie natknęliście się już na najnowszą kontrowersję związaną z Netfliksem. Z platformy już za parę tygodni zniknie ten kultowy serial – zdziwienie jest o tyle większe, iż zalicza się on do „oryginalnych” produkcji tego serwisu.
Po wielu spekulacjach Netflix ostatecznie potwierdził, iż dokładnie 25 września serial „Dobre Miejsce” zniknie z platformy we wszystkich pozostałych regionach – wcześniej serial wypadł z oferty serwisu streamingowego na terenie Stanów Zjednoczonych. Fani metafizycznego sitcomu są oburzeni – i trudno się dziwić.
Dobre Miejsce – czemu Netflix usuwa serial?
Jak to możliwe, iż Netflix usuwa tytuł z kategorii „Netflix Original”? Na każdą możliwą wariację tego pytania mogliście natknąć się w ostatnich dniach na przestrzeni wszystkich mediów społecznościowych. Całe zamieszanie wywołało ogłoszenie przez streamera, iż z dniem 25 września z oferty znikną wszystkie cztery sezony „Dobrego Miejsca”, świetnej komedii z Kristen Bell i Tedem Dansonem.
Jeśli zaliczacie się do grona użytkowników Netfliksa, którzy przypuszczali – całkiem zrozumiale – iż „oryginały” platformy nie znikną z niej nigdy, to spieszymy z wyjaśnieniem. W grę wchodzą bowiem zawiłe mechanizmy licencyjne, które nieraz już poskutkowały wprowadzeniem widzów w błąd. Czy „Dobre Miejsce” rzeczywiście należy do „własnych” tytułów Netfliksa? I tak, i nie – wyjaśnia What’s on Netflix.
„Dobre Miejsce” (Fot. NBC)Choć to właśnie platforma streamingowa pokazała serial widzom w Wielkiej Brytanii, Australii, Kanadzie i w znacznej części Europy, Netflix bynajmniej nie wyprodukował „Dobrego Miejsca”. Streamer nabył licencję na wyświetlanie serialu poza Stanami Zjednoczonymi od NBCUniversal.
Za oceanem produkcję emitowała więc, począwszy od 2016 roku, stacja NBC, a Netflix umieścił ją w kategorii „oryginałów” tak samo, jak uczynił to w przypadku „Riverdale”, „Better Call Saul” czy „Peaky Blinders”. Żadna z tych produkcji nie została stworzona przez streamera, ale za sprawą rozległych praw dystrybucyjnych zostały one uwzględnione w tej samej kategorii, co choćby „Wednesday” czy „Bridgertonowie”.
Przykładem jeszcze bliższym „Dobrego Miejsca” jest natomiast stworzony przez tę samą ekipę „Tajny informator”, którego 2. sezon debiutował w zeszłym roku w ofercie platformy. Choć Netflix opisuje serial jako produkcję własną, wyłączne prawa do niej – na tej samej zasadzie co w przypadku wspomnianego klasyka – powrócą w przyszłości do NBCUniversal.
Ale skoro „Dobre miejsce” niebawem zniknie z Netfliksa, czy oznacza to, iż serialu nie będzie można już zobaczyć w naszym kraju? Wygląda na to, iż przez najbliższy czas produkcja rzeczywiście nie będzie dostępna w żadnej rodzimej usłudze. Możemy oczekiwać, iż komedia trafi za oceanem do któregoś z serwisów NBCUniversal (najpewniej będzie to Peacock), a w Europie i innych regionach zostanie „wypożyczona” innemu serwisowi. Na chwilę obecną nie wiemy jednak ani kiedy do tego dojdzie, ani na którą z dostępnych w naszym kraju usług padnie.















