Świdniczanka wielu talentów

glosswidnika.pl 5 godzin temu
„Najlepszy moment, żeby zacząć coś robić to ten moment. Nie czekaj na jutro, na za godzinę. Po prostu działaj” – to motto, które przez całe życie towarzyszy Kamili Glince, artystce, trenerce, tatuatorce. Świdniczanka była bohaterką marcowego „Spotkania z ciekawym człowiekiem”, na które zaprosiła Międzynarodowa Fundacja Pomocy i Rozwoju we współpracy z Miejskim Ośrodkiem Kultury.

– Zajmuję się sztuką i sportem. Maluję, rzeźbię, czasami robię tatuaże, prowadzę treningi personalne, animacje dla dzieci, robię scenografię artystyczną, murale – mówiła Kamila Glinka.

Spotkanie pełne pytań o pasje, karierę zawodową, życie odbyło się w czwartkowy wieczór w Galerii „Za Szybą” MOK. Publiczność z ogromnym zaciekawieniem słuchała o zainteresowaniach Świdniczanki, jej pierwszych krokach stawianych w świecie sztuki, ale także planach na przyszłość.

Artystka opowiadała również o swojej codzienności, która, jak przyznała, wymaga dużej dyscypliny i dobrej organizacji. Dzień zaczyna na siłowni około godz. 8.30 i spędza tam kilka godzin, prowadząc treningi. Po krótkiej przerwie wraca do pracy, a wieczorami i nocą znajduje czas na taniec lub malowanie.

– To nie jest łatwe, połączyć wszystko. Często wydłużam swój dzień do 1.00, 2.00 w nocy – przyznała Kamila.

Jak podkreślała najbardziej wymagającą częścią jej pracy są treningi, które angażują całe ciało i są dość wyczerpujące, choć jednocześnie dają sporo satysfakcji. Świdniczanka, choćby kiedy odpoczywa, stara się robić to aktywnie. Jeździ na rowerze, tańczy, tworzy, podróżuje.

– To jest mój sposób na regeneracje – zaznaczyła K. Glinka. – Bardzo lubię, mimo dużego zmęczenia, zrobić sobie wieczorem jeszcze stretching, potańczyć, pomalować, coś stworzyć. Wtedy pojawia się myśl, iż trzymam się swojego planu.

Podczas spotkania nie zabrakło też pytań o marzenia. Świdniczanka zdradziła, iż chciałaby częściej występować na scenie, tworzyć interesujące układy taneczne, a być może połączyć je z wokalem.

Nie zabrakło także głosów od publiczności. Uczestnicy spotkania pytali, m.in. o podróże, plany artystyczne, motywację i rozwój.

– Czasami warto odpuścić, jeżeli coś nam nie wychodzi i znaleźć sobie coś innego – radziła bohaterka spotkania.

Na koniec artystka zdradziła, iż planuje stworzenie nowej serii prac malarskich, a także rozwijać swoje działania sceniczne, łączące taniec z innymi formami wyrazu.

Patronat honorowy nad wydarzeniem sprawował burmistrz Marcin Dmowski.

Idź do oryginalnego materiału