28 listopada w Warszawskiej Proximie zagrał japoński zespół Mono. Postrockowa muzyka wpisała się w klimat panujący za oknem.
To był wieczór pełen hipnotycznych dźwięków. Najpierw Air Hunger zaprezentował ponad pół godziny subtelnych dźwięków ambientowych syntezatorów, przestrzennej gitary i ascetycznych partii wokalnych.
Mono natomiast zaczął od Run On z najnowszej płyty Oath, a dźwięki przestrzenne mieszały się z hipnotycznymi, przy których basistka Tamaki Kunishi wpadała w transowy taniec, a gitarzysta Takaakira Goto przybierał dziwaczne pozy. Nie trzeba było słów – poza krótkim powitaniem i pożegnaniem, mikrofon nie był przydatny – wystarczyły dźwięki, światło i cień. Piękny, narastający Sorrow z cytatem z preludium e-moll Chopina czy potężny, ale też poniekąd kojący kołyszącym rytmem Time Goes By wprawiły słuchaczy w stan odpowiedni dla zimnej, umierającej jesieni.
Poniżej galeria z Warszawskiego koncertu.
Air Hunger



Mono


























