Podczas 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy „Światełko do nieba” po raz kolejny rozświetliło kilkaset miejsc w Polsce i na całym świecie. To jedna z najpiękniejszych i najbardziej symbolicznych tradycji Finału WOŚP, która mimo zmieniającej się formy wciąż niesie to samo przesłanie – nadzieję, solidarność i wiarę w lepszą przyszłość. „Światełko do Nieba” łączy nas ponad granicami i pokazuje, iż dobro ma ogromną siłę i potrafi jednoczyć ludzi na całym globie.

„Światełko do Nieba” podczas 34. Finału WOŚP, fot. Maks Małota
Tysiące serc w Warszawie i na całym świecie
W Warszawie centralnym punktem wydarzeń były błonia PGE Narodowego, gdzie pod sceną zebrały się tłumy warszawiaków i przyjezdnych. Przybywali całymi rodzinami, z przyjaciółmi i bliskimi, by wspólnie przeżyć ten wyjątkowy moment. W towarzystwie wolontariuszy i ekipy Pokojowego Patrolu wspólnie podziwialiśmy widowiskowe „Światełko do Nieba”, które – podobnie jak w poprzednich latach – było niesłychanie widowiskowym przedstawieniem.

Koncert Nocnego Kochanka podczas „Światełko do Nieba”, fot. Marcin Michoń
Muzyka zawsze odgrywała kluczową rolę w „Światełku do Nieba” – to dzięki niej pokazy świetlne stają się nie tylko wizualnym, ale i emocjonalnym przeżyciem. W tym roku podczas pokazu publikę rozgrzał zespół Nocny Kochanek. Artyści w mistrzowski sposób połączyli energetyczną rockową muzykę z efektami świetlnymi i pirotechnicznymi. Stworzyli niesamowitą, niemal filmową atmosferę. Razem z muzyką światełka tańczyły w powietrzu – podkreślały emocje i radość, które towarzyszą każdemu finałowi WOŚP.
Rozświetlona tradycja od 1996 roku
Pierwsze „Światełko do Nieba” miało miejsce podczas IV Finału WOŚP, 7 stycznia 1996 roku. Jurek Owsiak zebrał wtedy tłumy przed studiem Telewizji Polskiej i zapoczątkował nową tradycję. W tym samym roku do tej spontanicznej akcji przyłączyły się także inne miasta, m.in. Łódź, Gdańsk, Katowice, Rzeszów i Lublin. Od tamtej pory pokazy świateł w przeróżnych formach, w odpowiedniej oprawie muzycznej, są realizowane do dzisiaj, stając się stałym elementem programu Finału WOŚP. Co roku miasta starają się wprowadzać kreatywne formy tego widowiska.

Pokazy pirotechniczne podczas „Światełka do Nieba”, fot. Aneta Mikulska
Na błoniach PGE Narodowego gramy do końca dnia
Finał WOŚP to nie tylko „Światełko do Nieba”. Czekają nas jeszcze koncerty, które wybrzmią zarówno na scenie plenerowej, jak i w studiu telewizyjnym. Na zewnątrz wystąpią jeszcze Myslovitz, HeleniOni oraz TABU.
W studiu telewizyjnym również zadzieje się mnóstwo dobrego – koncerty, Licytacja Najbardziej Hojnych Darczyńców i spotkania z wyjątkowymi Gośćmi. Zachęcamy do odwiedzenia nas w studiu lub śledzenia transmisji online – każda godzina przynosi coraz więcej emocji, a finałowy dzień jest pełen niespodzianek. Nie przegapcie tego – najlepsze jeszcze przed nami!
„Światełko do Nieba” jest symbolem wspólnego grania. Wierzymy, iż będzie towarzyszyło nam „do końca świata i o jeden dzień dłużej”.

















