Do sieci trafiła informacja, iż Susan Sarandon oraz Hannah Einbinder znalazły się wśród około 100 osób zatrzymanych w czwartek w Nowym Jorku podczas protestu przed wystąpieniem premiera Izraela Benjamina Netanjahu na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Według doniesień aktorki zostały zatrzymane przez policję za blokowanie ruchu w pobliżu siedziby Organizacji Narodów Zjednoczonych.
O zatrzymaniu Sarandon informowało kilka mediów. Fotografowie uwiecznili laureatkę Oscara, gdy czekała na transport z miejsca protestu. W mediach społecznościowych pojawiło się również nagranie przedstawiające Einbinder eskortowaną przez policję.
Sarandon podczas tegorocznego festiwalu w Wenecji mówiła, iż z powodu swojego poparcia dla Palestyny straciła możliwość zagrania w części filmów. Aktorka od lat publicznie angażuje się w sprawy związane z konfliktem izraelsko-palestyńskim. Z kolei Einbinder, znana przede wszystkim z serialu "Hacks", już wcześniej publicznie wypowiadała się na temat sytuacji w Gazie i swojego poparcia dla Palestyny. Niedawno stanęła też w obronie Marka Ruffalo, gdy Paramount zarzuciło aktorowi "antysemityzm" w związku z jego sprzeciwem wobec przejęcia Warner Bros. Discovery przez studio. Przypomnijmy, iż Ruffalo krytykował Safrę Catz - żydowską członkinię zarządu Paramount - za "rozpływanie się w zachwycie nad ludobójstwem" w Strefie Gazy.
W proteście uczestniczyła również Cynthia Nixon, jednak nie została zatrzymana. Policja ujęła jednak Caleba Hearona (znanego m.in. z "Braciszka"). Przedstawiciele Sarandon i Einbinder nie odpowiedzieli na prośby o komentarz. "The Hollywood Reporter" nie uzyskał również komentarza od nowojorskiej policji.
Podczas przemówienia Netanjahu na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ część delegatów opuściła salę.
Sarandon i Einbinder w obronie Palestyny
O zatrzymaniu Sarandon informowało kilka mediów. Fotografowie uwiecznili laureatkę Oscara, gdy czekała na transport z miejsca protestu. W mediach społecznościowych pojawiło się również nagranie przedstawiające Einbinder eskortowaną przez policję.
Sarandon podczas tegorocznego festiwalu w Wenecji mówiła, iż z powodu swojego poparcia dla Palestyny straciła możliwość zagrania w części filmów. Aktorka od lat publicznie angażuje się w sprawy związane z konfliktem izraelsko-palestyńskim. Z kolei Einbinder, znana przede wszystkim z serialu "Hacks", już wcześniej publicznie wypowiadała się na temat sytuacji w Gazie i swojego poparcia dla Palestyny. Niedawno stanęła też w obronie Marka Ruffalo, gdy Paramount zarzuciło aktorowi "antysemityzm" w związku z jego sprzeciwem wobec przejęcia Warner Bros. Discovery przez studio. Przypomnijmy, iż Ruffalo krytykował Safrę Catz - żydowską członkinię zarządu Paramount - za "rozpływanie się w zachwycie nad ludobójstwem" w Strefie Gazy.
W proteście uczestniczyła również Cynthia Nixon, jednak nie została zatrzymana. Policja ujęła jednak Caleba Hearona (znanego m.in. z "Braciszka"). Przedstawiciele Sarandon i Einbinder nie odpowiedzieli na prośby o komentarz. "The Hollywood Reporter" nie uzyskał również komentarza od nowojorskiej policji.
Podczas przemówienia Netanjahu na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ część delegatów opuściła salę.















