"Supergirl" rozczarowała, DC Studios wciąż pewne swojej strategii

filmweb.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: plakat


Od piątku na ekranach kin możemy oglądać kolejną odsłonę filmowego uniwersum DC - "Supergirl" z Milly Alcock w roli tytułowej. Produkcja została przyjęta gorzej od wcześniejszego "Supermana" - nie tylko zebrała chłodniejsze recenzje, ale także nie spełniła oczekiwań finansowych Warner Bros. Na ten temat wypowiedział się Peter Safran, który wraz z Jamesem Gunnem zarządza DC Studios.

Peter Safran o wyniku "Supergirl"




Safran stwierdził w rozmowie z New York Times: Choć "Supergirl" nie spełniła naszych oczekiwań dotyczących box office'u, jest tylko jednym elementem szerszej, długofalowej strategii DC Studios, do której przez cały czas mamy pełne zaufanie.

Według szacunków widowisko Craiga Gillespie'a zakończyło premierowy weekend z wynikiem około 68 milionów dolarów na całym świecie, z czego 38 milionów przypadło na rynek amerykański. Produkcja powstała przy budżecie wynoszącym około 175 milionów dolarów.

Mimo słabszego otwarcia DC Studios nie zamierza zmieniać swoich planów. W kolejce czekają już kolejne projekty nowego uniwersum, w tym "Clayface" w reżyserii Jamesa Watkinsa, którego premiera zaplanowana jest na październik tego roku, film "Man of Tomorrow" Jamesa Gunna (9 lipca 2027) oraz serial "Lanterns" dla HBO (jeszcze w tym roku).

"Supergirl" może jednak pochwalić się jednym osiągnięciem. Produkcja zanotowała najlepszy weekend otwarcia w historii filmów superbohaterskich wyświetlanych w kinach IMAX - ponad połowa wpływów z amerykańskich kin pochodziła właśnie z seansów IMAX i innych ekranów premium.

Film opowiada historię Kary Zor-El i jej mrocznych początków zanim w końcu dotarła na Ziemię. W filmie występują także m.in. Jason Momoa, Matthias Schoenaerts oraz David Corenswet.

"Supergirl" - zwiastun





Idź do oryginalnego materiału