Stuart nie ratuje wszechświata (2026) – recenzja serialu [HBO max]. Skoro wszyscy mają swoje multiwersa...

ppe.pl 3 godzin temu
Stuart był jedną z największych czarnych dziur całej “Teorii wielkiego podrywu” - przynajmniej w temacie charyzmy. Dlaczego ktoś miałby chcieć oglądać serial z nim w roli głównej? Nie mam pojęcia. Chuck Lorre i Bill Prady stwierdzili jed...
Idź do oryginalnego materiału