W związku z aktualizacją strony Stowarzyszenia Filmowców Polskich i zaprzestaniem publikowania na niej weekendowych zestawień dotyczących wyników filmów w polskich kinach, co sprowadza się do całkowitego braku tych danych w internecie, zmieniamy nieco podejście do naszych cotygodniowych podsumowań. Zamiast weekendowych podsumowań będziemy starali się przygotowywać podsumowania tygodniowe na podstawie danych, które przez cały czas będą udostępniane w internecie, np. przychodów podawanych na portalach takich jak Box Office Mojo, The Numbers, szacunków dotyczących widowni z portalu Box Office Raport czy wyników publikowanych w mediach społecznościowych przez samych dystrybutorów.
Pierwsze podsumowanie w nowym wydaniu zaczynamy od Odysei, która mimo intensywnej kampanii hejtu prowadzonej przez pewną część internetowej społeczności zachęcającej do bojkotu stała się dużym przebojem także w Polsce. Przychody ze sprzedaży biletów podczas premierowego weekendu wyniosły blisko $2,1 mln, co przekłada się na widownię w okolicach 270 tys. Taki rezultat oznacza trzecie najlepsze tegoroczne otwarcie oraz najlepszy wynik odnotowany przez jakikolwiek film Christophera Nolana w polskich kinach podczas pierwszego weekendu wyświetlania:
Film "ODYSEJA" zanotował już drugie najlepsze otwarcie Christophera Nolana w polskich kinach.
Na sanse w samych multipleksach sprzedało się już 195 tys. biletów. pic.twitter.com/CHILQ8ptfw
Dzisiaj dystrybutor UIP poinformował, iż Odyseję zobaczyło już 550 tys. widzów. To wynik zbliżony do tego, który w ciągu pierwszego tygodnia wyświetlania odnotował Oppenheimer (ok. 510 tys.). Ostatecznie tytuł ten zainteresował ok. 1,9 mln widzów. Czy najnowszy film Nolana powtórzy ten rezultat?
Tymczasem inny film UIP, Minionki i straszydła, jest już teraz najchętniej oglądanym filmem 2026 roku w polskich kinach. Nieco ponad tydzień temu animacja przekroczyła jako druga tegoroczna premiera pułap miliona, a – jak podaje Box Office Portal – po trzecim weekendzie wyświetlania mogła mieć na swoim koncie już ok. 1,2 mln sprzedanych biletów. Rezultaty zbliżone są do tych, które dwa lata temu notowało Gru i Minionki: Pod przykrywką. Tamten film zobaczyło w trzeci weekend ok. 100 tys. widzów, a w tym samym czasie od premiery ok. 1,185 mln. Ostatecznie czwarta część głównej serii zgromadziła przed ekranami polskich kin ponad 2,3 mln osób.
Do grona „milionerów” w ostatnim czasie dołączyło także Toy Story 5. To siódmy film Pixara i trzecia tegoroczna premiera, której udało się przekroczyć ten pułap. Już teraz animacja wyprzedziła prawdopodobnie także swoją koleżankę ze studia Disney, komedię Diabeł ubiera się u Prady 2, którą zobaczyło w sumie nieco ponad 1,05 mln widzów. Piąta część przebojowej serii może ostatecznie zakończyć swój pobyt w polskich kinach z wynikiem powyżej 1,3 mln widzów, co będzie czwartym najlepszym rezultatem dla Pixara w Polsce:

W cieniu sukcesów innych filmów dwa tygodnie temu na ekranach pojawiła się Vaiana. Także w polskich kinach wersja aktorska animacji sprzed zaledwie dziesięciu lat spisuje się poniżej oczekiwań, choć podczas premierowego weekendu zobaczyło ją blisko 120 tys. widzów, co jeszcze tydzień temu było dziesiątym najlepszym otwarciem roku. W drugi weekend tytuł ten odnotował jednak ponad 50-procentowy spadek, a w ciągu pierwszych dziesięciu dni wyświetlania sprzedano na niego ok. 275 tys. biletów. Już teraz wynik jest lepszy od rezultatu końcowego zeszłorocznej Śnieżki. Nowość Disneya sprzedaje się podobnie do Małej syrenki z 2023 roku, którą zobaczyło w sumie nieco ponad 585 tys. widzów. Tymczasem animowana Vaiana z 2016 roku zgromadziła w rozrachunku końcowym 671 tys. widzów. Taki wynik wydaje się w tej chwili poza zasięgiem wersji live-action.
Na koniec kilka słów o dwóch dużych przebojach dystrybutora Monolith. Jednym z nich jest Backrooms. Bez wyjścia, który tydzień temu przekroczył pułap 700 tys. i należy w tej chwili do grona najpopularniejszych horrorów wszech czasów w Polsce. Tymczasem Zaproszenie idzie śladem Dramy, innego tegorocznego komediodramatu tego samego dystrybutora, i staje się powoli małym fenomenem polskich kin. Po trzecim weekendzie wyświetlania tytuł ten posiadał na swoim koncie ok. 250 tys. sprzedanych biletów.












