Stellan Skarsgård o pracy po udarze: "Cieszę się, iż to, co ważne, przetrwało"

filmweb.pl 2 miesięcy temu
Zdjęcie: plakat


Ogłoszone wczoraj nominacje do tegorocznych nagród Akademii okazały się szczęśliwe dla Stellana Skarsgårda. Szwedzki aktor po raz pierwszy znalazł się w grupie walczących o Oscara, a współtworzona przez niego norweska "Wartość sentymentalna" zakończyła noc z aż dziewięcioma nominacjami do tej nagrody. W rozmowie z portalem Deadline Skarsgård wyraził radość, iż przebyty w 2022 roku udar nie wpłynął na jakość oraz wartość jego pracy. "Cieszę się, iż sedno aktorstwa — to, co najważniejsze, jego istota — najwyraźniej przetrwało" – powiedział.

Stellan Skarsgård tworzy historię



Co ciekawe, tegoroczna nominacja aktorska dla Stellana Skarsgårda pozostaje historycznym wydarzeniem nie tylko dla niego samego. Szwed został bowiem pierwszym aktorem w historii nominowanym w kategorii drugoplanowej za rolę w filmie międzynarodowym. W rozmowie z dziennikarzami zawstydzony Skarsgård przyznał, iż nie zdawał sobie sprawy z przełomowego charakteru swojej nominacji. Dodał też, iż tak wiele wyróżnień dla "Wartości sentymentalnej" pozwoli ekipie i obsadzie pozostać ze sobą blisko przez kolejne miesiące.

To znaczy, iż będziemy mogli utrzymać razem ten objazdowy cyrk, który prowadzimy już od sześciu miesięcy – powiedział, nazywając wszystkich zaangażowanych w "Wartość sentymentalną" swoją "rodziną". [Z powodu ciągłych połączeń i wiadomości] Mój telefon jest zablokowany! To okropne. Co chwila ktoś dzwoni albo pisze! – dodał aktor.

Getty Images © Gerald Matzka


W dalszej części rozmowy wyznał też, iż pierwsza nominacja Oscarowa pozwoliła mu mocniej uwierzyć, iż jego kariera wróciła na adekwatne tory. Po udarze przebytym w 2022 roku aktor miał pewne problemy z powrotem do pracy, musząc na nowo zbudować sobie relację z własnym zawodem.

Po udarze miałem wiele wątpliwości. Zrobiłem drugi sezon "Andora", a potem drugą "Diunę". Ale, mówiąc szczerze, to było jak balansowanie nad przepaścią, bo musiałem wypracować nowy sposób pracy, z prompterami i całą resztą... przez cały czas nad tym pracuję. Ale cieszę się, iż sedno aktorstwa — to, co najważniejsze, jego istota — najwyraźniej przetrwało – powiedział.

A co będzie dalej? Na razie głowę Skarsgårda zaprząta kampania Oscarowa, a pojedyncze projekty trafiające na jego biurko aktor wita ze spokojem i odpowiednią przestrzenią na namysł. Na tę chwilę żadne nowe produkcje z jego udziałem nie zostały zapowiedziane. Spekuluje się, iż Skarsgård może wystąpić w kontynuacji hitowej "Mamma Mii!", choć żadne potwierdzenia na temat realizacji filmu jeszcze nie nadeszły.

Czytam teraz sporo scenariuszy i niektóre są trochę ciekawsze od innych, ale nie jest tak, iż zalewa mnie fala świetnie napisanych tekstów. Jestem jednak cierpliwy. Po prostu nie ma ich aż tak wiele – wyjaśnił aktor.


"Wartość sentymentalna" – zwiastun filmu



Idź do oryginalnego materiału