Na Summer Game Fest twórcy STAR WARS: Galactic Racer pokazali nowy zwiastun swojej gry. Materiał prezentuje nowe lokacje, fragmenty rozgrywki i jeszcze mocniej podkreśla, iż tym razem w świecie Gwiezdnych wojen liczy się przede wszystkim prędkość.
Fani marki dostali naprawdę ciekawą niespodziankę. Już od pierwszych sekund zwiastun Galactic Racer bombarduje dynamicznymi ujęciami, efektownymi pościgami i widowiskowymi wyścigami. Wszystko wskazuje na to, iż twórcy chcą dostarczyć graczom produkcję pełną adrenaliny i nieustannej akcji.
Nowy materiał pokazuje nie tylko same wyścigi. Na ekranie pojawiają się również krótkie sceny fabularne oraz kolejne zakątki galaktyki. Każdy tor wygląda jak śmiertelnie niebezpieczna arena, gdzie zawodnicy walczą nie tylko o zwycięstwo, ale również o sławę i ogromne pieniądze. Całość sprawia wrażenie mieszanki Star Wars z najlepszymi futurystycznymi ścigałkami.
Akcja rozgrywa się po upadku Imperium. Nowa Republika próbuje odbudować galaktyczny porządek, ale na Zewnętrznych Rubieżach przez cały czas rządzą własne prawa. W świecie pełnym hazardu, przestępczych syndykatów i szemranych interesów narodziła się Liga Galaktyczna. To właśnie tam najlepsi piloci rywalizują o fortunę, prestiż i przetrwanie.
Najciekawszy wydaje się jednak sam pomysł na fabułę. Twórcy świadomie odsuwają na bok Jedi, Sithów i wielkie przepowiednie. Tym razem nie chodzi o ratowanie galaktyki ani walkę dobra ze złem. W STAR WARS: Galactic Racer liczą się refleks, umiejętności pilota i odwaga potrzebna do podejmowania ryzyka przy zawrotnych prędkościach. Żadnej Mocy, żadnych wybrańców. Tylko czysta rywalizacja.
Po tym pokazie trudno nie mieć apetytu na więcej. STAR WARS: Galactic Racer wygląda na projekt, który może wnieść do uniwersum Gwiezdnych wojen sporo świeżości i zaoferować fanom coś zupełnie innego niż dotychczasowe gry osadzone w tej galaktyce.
Fot. główna. Materiały prasowe















