Keanu Reeves wstawił się za reżyserem "47 roninów". W zeszłym roku Carl Rinsch został uznany winnym w sprawie sprzeniewierzenie pieniędzy przeznaczonych na serial platformy Netflix. Grożą mu lata więzienia. Teraz Reeves stara się o łagodniejszy wymiar kary dla twórcy.
Keanu Reeves prosi o tzw. "leniency", możliwość zmniejszenia kary. Aktor pracował z Carlem Rinschem właśnie przy okazji "47 roninów". Gwiazdor wystosował list do sędziego Jeda Rakoffa, w którym nazywa reżysera "wyjątkowym artystą" i prosi o "litość".
W zeszłym roku Rinsch został uznany winnym sprzeniewierzenia pieniędzy i niewywiązania się z kontraktu na przygotowanie dla platformy Netflix serialu science fiction znanego najpierw jako "White Horse", a potem "Conquest". Reeves pełnił funkcję mentora i inwestora przy projekcie. Zamiast skupić się na produkcji, reżyser miał jednak przeznaczyć pieniądze platformy na kryptowaluty, pięć Rolls-Royce'ów, luksusowe zakupy i opłacenie prawników rozwodowych.
Reeves zaznacza w swoim liście, iż nie jest psychologiem ani terapeutą, ale potrafi ocenić motywacje Rinscha jako "kolegę artystę".
Moim zdaniem Carl ma tendencję do sabotowania się samemu poprzez podbijanie skali i rozmachu tego, co zostało wynegocjowane. W ten sposób doprowadza nieuchronnie do konfliktu ze współpracownikami. Nie jest moją intencją umniejszanie tego, co mu udowodniono. Oferuję jednak swoją opinię jako wgląd w jego motywację, pisze Reeves.
Decyzja o wymiarze kary ma zapaść do 16 czerwca. Według szacunków obrony twórcy grozi od 8 do 10 lat więzienia. Obrona prosi jednak o łagodniejszy wyrok, jako iż to pierwsze wykroczenie Rinscha, a on sam zapłacił już "prawdopodobnym końcem swojej kariery". Reżyser ma też zapłacić 11 milionów dolarów odszkodowania platformie Netflix oraz dodatkowe 4,4 mln dolarów kosztów procesu.
Film oparty na legendarnej historii 47 roninów z początku XVIII wieku. Grupa samurajów przez rok planowała zemstę za śmierć swojego pana na urzędniku sądowym. Winni morderstwa, zgodnie z kodeksem bushido, popełnili grupowe seppuku. Do dziś uważani są za bohaterów narodowych, symbol walki o sprawiedliwość choćby za cenę życia.
Carl Rinsch czeka na wyrok. Keanu Reeves wspiera reżysera
Keanu Reeves prosi o tzw. "leniency", możliwość zmniejszenia kary. Aktor pracował z Carlem Rinschem właśnie przy okazji "47 roninów". Gwiazdor wystosował list do sędziego Jeda Rakoffa, w którym nazywa reżysera "wyjątkowym artystą" i prosi o "litość".
W zeszłym roku Rinsch został uznany winnym sprzeniewierzenia pieniędzy i niewywiązania się z kontraktu na przygotowanie dla platformy Netflix serialu science fiction znanego najpierw jako "White Horse", a potem "Conquest". Reeves pełnił funkcję mentora i inwestora przy projekcie. Zamiast skupić się na produkcji, reżyser miał jednak przeznaczyć pieniądze platformy na kryptowaluty, pięć Rolls-Royce'ów, luksusowe zakupy i opłacenie prawników rozwodowych.
Reeves zaznacza w swoim liście, iż nie jest psychologiem ani terapeutą, ale potrafi ocenić motywacje Rinscha jako "kolegę artystę".
Moim zdaniem Carl ma tendencję do sabotowania się samemu poprzez podbijanie skali i rozmachu tego, co zostało wynegocjowane. W ten sposób doprowadza nieuchronnie do konfliktu ze współpracownikami. Nie jest moją intencją umniejszanie tego, co mu udowodniono. Oferuję jednak swoją opinię jako wgląd w jego motywację, pisze Reeves.
Decyzja o wymiarze kary ma zapaść do 16 czerwca. Według szacunków obrony twórcy grozi od 8 do 10 lat więzienia. Obrona prosi jednak o łagodniejszy wyrok, jako iż to pierwsze wykroczenie Rinscha, a on sam zapłacił już "prawdopodobnym końcem swojej kariery". Reżyser ma też zapłacić 11 milionów dolarów odszkodowania platformie Netflix oraz dodatkowe 4,4 mln dolarów kosztów procesu.
"47 roninów" – zwiastun
Film oparty na legendarnej historii 47 roninów z początku XVIII wieku. Grupa samurajów przez rok planowała zemstę za śmierć swojego pana na urzędniku sądowym. Winni morderstwa, zgodnie z kodeksem bushido, popełnili grupowe seppuku. Do dziś uważani są za bohaterów narodowych, symbol walki o sprawiedliwość choćby za cenę życia.
















