Sprzedany przyjaciel. Opowieść dziadka I on zrozumiał mnie bez słowa! Szczerze mówiąc, nie było mi wtedy do śmiechu, bo gwałtownie zorientowałem się, co to za głupia robota. Sprzedałem go. On myślał, iż to zabawa, potem się zorientował, iż został sprzedany. Czasy, szczerze mówiąc, zawsze są różne. Jednemu all inclusive nie wystarczy, a drugi byłby szczęśliwy, […]