Już po pierwszych ujęciach zwiastuna "Spider-Mana: Całkiem nowy dzień" widać, iż to nie będzie klasyczna kontynuacja, a raczej nowe otwarcie dla bohatera, który po wydarzeniach z hitowego "Spider-Mana: Bez drogi do domu" został zupełnie sam. W finale hitu z 2021 roku Doktor Strange rzucił zaklęcie sprawiające, iż cały świat – w tym jego ukochana MJ (Zendaya, prywatnie partnerka Hollanda) i najlepszy przyjaciel Ned (Jacob Batalon) – zapomniał o istnieniu Petera Parkera.
Kilka lat później bohater działa anonimowo, chroniąc Nowy Jork, ale jednocześnie funkcjonując na marginesie własnego życia. Zwiastun sugeruje, iż śledztwo w sprawie serii przestępstw doprowadzi go do znacznie większej intrygi – takiej, która może mieć konsekwencje nie tylko dla niego, ale i dla całego uniwersum.
Zwiastun "Spider-Mana: Całkiem nowy dzień", a w nim... Punisher
Do gry wraca Mark Ruffalo jako Bruce Banner (czyli Hulk), ale prawdziwą niespodzianką jest pojawienie się Punishera (Jon Bernthal). Brutalny antybohater, znany fanom z seriali "Daredevil", "Daredevil: Odrodzenie" i "Punisher", wchodzi do świata Spider-Mana z całą swoją bezkompromisowością – i już teraz widać, iż ich spotkanie nie będzie należało do najłatwiejszych. To zestawienie może całkowicie zmienić ton filmu, przesuwając go w stronę bardziej przyziemnego, surowego kina superbohaterskiego.
W obsadzie pojawia się zarówno sporo starych, jak i nowych twarzy. Zobaczymy m.in. Michaela Mando (ponownie jako Scorpiona), a także debiutujących w MCU Sadie Sink ("Stranger Things"), Lizę Colón-Zayas ("The Bear") i Tramella Tillmana ("Rozdzielnie"). W tle pojawi się również gangsterski wątek z postacią przeciwnika Petera Parkera, Tombstone'a (Marvin Jones III).
Za kamerą stanął Destin Daniel Cretton, reżyser "Shang-Chi i legendy dziesięciu pierścieni," co może sugerować połączenie widowiskowości z bardziej emocjonalnym podejściem do bohatera. Co istotne, "Całkiem nowy dzień" ma domknąć kontraktową serię solowych przygód Spider-Mana z Hollandem.
Premiera "Spider-Man: Brand New Day" zaplanowana jest na 31 lipca. Wszystko wskazuje na to, iż to lato będzie należeć do Petera Parkera i iż Marvel będzie miał największy hit od lat.
Fani Marvela czekają na "Avengers: Doomsday"
"Spider-Man: Całkiem nowy dzień" ma też pełnić funkcję pomostu do nadchodzącego "Avengers: Doomsday". Piąty film z serii "Avengers", ma zaklepaną datę premiery na 18 grudnia 2026 roku.
Na temat fabuły nie wiemy zbyt wielu. W roli głównego złoczyńcy pałeczkę po Thanosie przejmie kultowy Doktor Doom – maskę antagonisty założy nie kto inny, jak Robert Downey Jr., dotychczasowy odtwórca Iron Mana i laureat Oscara za drugoplanową kreację w "Oppenheimerze" Christophera Nolana.
Pod koniec grudnia bieżącego roku Marvel postanowił podzielić się z widownią teaserami przedstawiającymi członków obsady oryginalnych "Avengersów". W pierwszym klipie widzieliśmy, jak Steve Rogers (aka Kapitan Ameryka, którego gra Chris Evans) trzyma w ramionach niemowlę, w drugim Thora (Chris Hemsworth), który klęczy pośród drzew i modli się do własnego ojca, Odyna, prosząc go o danie mu siły do walki z jeszcze jednym przeciwnikiem.
W obsadzie "Avengers: Doomsday" znaleźli się również m.in.
Pedro Pascal (Mister Fantastic)
, Vanessa Kirby (Sue Storm)
, Joseph Quinn (Ludzka Pochodnia)
, Ebon Moss-Bachrach (Ben Grimm / Stwór)
, Tom Hiddleston (Loki)
, Florence Pugh (Yelena Belova)
, Paul Rudd (Ant-Man)
, Ian McKellen (Magneto)
, Patrick Stewart (Profesor X)
, James Marsden (Cyclops)
, Benedict Cumberbatch (Doktor Strange)
, Sebastian Stan (Bucky Barnes)
, Simu Liu (Xu Shang-Chi)
, Anthony Mackie (Sam Wilson / Kapitan Ameryka)
, Letitia Wright (Shuri / Czarna Pantera) i Channing Tatum (Gambit).

















