SPARTA głośno deklaruje pragnienie w nowym singlu „Everything You Say”

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: unnamed(601)


Equal Vision Records , Dine Alone Records i Sparta z przyjemnością prezentują „Everything You Say”, najnowszy utwór pochodzący z wydanej w piątek 29 maja płyty „Cut A Silhouette” , nadchodzącego albumu uznanego zespołu alt-rockowego z El Paso w Teksasie. „ Muzykę do tego utworu przyniósł Matt [Miller] na pierwsze sesje pisania w moim domu w El Paso, dopracował w pokoju hotelowym w Oklahoma City i zagrał na próbie dźwięku tej nocy” — wspomina frontman Jim Ward . „To jedna z tych piosenek, które nabierają kształtu wcześnie i bez względu na to, jak się dostosujesz, zawsze wraca do punktu wyjścia. Uwielbiam ją. To marzycielska piosenka o tęsknocie i miłości. Wielki krzyk deklarujący pożądanie”. Obejrzyj teledysk do „Everything You Say” w reżyserii Travisa Shinna na YouTube TUTAJ .

Wyprodukowany, zrealizowany i nagrany w ciągu siedmiu dni w Magpie Cage Recording Studio przez kultowego J. Robbinsa , „Cut A Silhouette” jest zderzeniem przeszłości z teraźniejszością. Bazuje na spuściźnie Sparty , ale w równym stopniu kontynuuje ewolucję zespołu, który nigdy nie spoczął na laurach. Napisany w pokojach hotelowych, salach prób, studiach i na próbach dźwięku przez rok, „Cut A Silhouette” ujawnia ponowne odkrycie przez Warda swojej miłości do muzyki. „To płyta miłosna” – radośnie deklaruje. „ Chcę, żeby zrobiła wrażenie, a na tym etapie mojej kariery właśnie tego pragnę. Pracuję tak ciężko, aby stworzyć coś znaczącego dla mnie i naprawdę chcę, żeby ludzie również mieli szansę to poczuć”. Zapisz w przedsprzedaży, dodaj w przedsprzedaży i zamów w przedsprzedaży „Cut A Silhouette” TUTAJ .

Ekipa post-hardcore’owa powraca, a „Crater” to prawdziwy hit.” — Stereogum

„Ward szczerze opowiada o odnalezieniu na nowo celu po latach wzlotów i upadków oraz o odbudowie nie tylko zespołu, ale także relacji z samą muzyką. 'Cut A Silhouette' wydaje się wyraźnym przedłużeniem
tego sposobu myślenia.” — SPIN

„Zespół w rytmie post-hardcore’owego walca, który przyspiesza tempo, zmierza w stronę gitarowego hałasu spiralnego jak galaktyka,
fosforyzujące fale basowego fuzzu i tęskna, chropawa, melodyjna
obecność wokalna Warda.”
Rewolwer

„Crater” łączy w sobie porywającą, posthardkorową emocjonalną katharsis z nieco progresywnym
atmosferyczne tło. To wydaje się epickie.” — Consequence

Wszystko zaczęło się od Johna Candy’ego. Jakieś 31 lat po śmierci komika, Jim Ward oglądał o nim film dokumentalny, w którym Macaulay Culkin – który zagrał w wielu filmach z nieżyjącym aktorem – powiedział coś, co naprawdę zapadło muzykowi w pamięć. Tak bardzo, iż po miesiącach rozmyślań i zastanawiania się nad tytułem szóstego albumu Sparty , Ward zdecydował, iż właśnie te słowa – „cut a silhouette” – powinny być tytułem.

Powiedział, iż kiedy poznał Johna Candy’ego, po prostu wszedł do twojego umysłu i wyciął sylwetkę” – mówi Ward . „ Wyobrażam to sobie tak, po prostu zrobił wrażenie. A kiedy to usłyszałem, pomyślałem sobie: 'O! Właśnie tak chcę, żeby ta płyta wyglądała. Chcę, żeby zrobiła wrażenie”.

Prowadzony przez legendarnego J. Robbinsa, „Cut A Silhouette” zaczyna się od szalonego, namiętnego pędu „Split Lip”, zanim przejdzie w pilną natarczywość „Crater” . Ten ostatni utwór, wraz z „Mouthbreather” , który następuje bezpośrednio po nim, zostały napisane z Frankiem Iero, choć gitarzysta My Chemical Romance na nich nie gra. „See You Soon” , wspaniała, kołysząca eksplozja zwolnionego tempa power-popu, została napisana wspólnie z Kemble Waltersem (Chevelle, Juliette And The Licks). Gra on w tym utworze, podobnie jak Adrian Borgeois, który dodaje delikatne pianino do melancholijnego równania. J. Robbins również występuje w kilku utworach, podobnie jak Brooks Harlan, który gra w Jawbox z Robbinsem, a także w War On Women, podczas gdy Carlos Arévalo z Chicano Batman gra na gitarze w pełnej nadziei kruchości „Midnights” .

Rezultatem jest czysta, nieskażona Sparta . Zespół, uzupełniony przez basistę Matta Millera i perkusistę Neila Hennessy’ego , stworzył płytę, która jest kulminacją idealnie niedoskonałej chemii, jaka płynie między tą trójką. Jedyne, co na tym albumie lśni równie mocno, jak ta chemia między trio, to duch wspólnoty, który pomógł go stworzyć.

Chociaż można by się spodziewać, iż album z 2022 roku, zatytułowany po prostu „Sparta”, będzie tym, który przywróci Spartę do domu — w końcu płyty o tym samym tytule często powstają z takim zamiarem — to właśnie taką rolę Ward nadał „Cut A Silhouette” . Przyznaje jednak, iż poprzednia płyta — ta, którą mówi, sprawiała wrażenie, jakby powstała z połączenia ze sobą rozproszonych części — była koniecznym procesem, który należało przejść, aby ta mogła zaistnieć. „To tak, jakbyśmy znów byli cholernym zespołem” — mówi Ward . „ Wszyscy trzej jesteśmy w jednym pokoju, piszemy razem, słuchamy się nawzajem; to teraz konstruktywny proces twórczy i to teraz koniec tej ery. Tak, udało mi się przez to przejść”.

Idź do oryginalnego materiału