Smutna wiadomość. Nie żyje znany aktor. Od lat zmagał się z konsekwencjami udaru

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Kondolencje, screen Youtube @Ensorcell


Tim Curry, brytyjski aktor znany z filmu „Kevin sam w Nowym Jorku”, miniserialu „To” oraz kultowego musicalu „The Rocky Horror Picture Show”, odszedł w wieku 80 lat. Informację potwierdziła jego wieloletnia menedżerka i przyjaciółka Marcia Hurwitz.

Tim Curry odszedł w swoim domu w Los Angeles

Tim Curry odszedł w swoim domu w Los Angeles. Wiadomość o jego odejściu przekazała Marcia Hurwitz, która przez lata była związana z aktorem zawodowo i prywatnie. Przyczyna nie została dotychczas podana do publicznej wiadomości.

Jak informuje Associated Press, Curry miał 80 lat. W ostatnich latach zmagał się z konsekwencjami udaru, którego doznał w 2012 roku. Od tamtego czasu poruszał się na wózku inwalidzkim, ale nie zerwał całkowicie kontaktu ze światem filmu i teatru.

Aktor pojawiał się na spotkaniach z fanami, wykonywał pracę głosową i uczestniczył w wydarzeniach związanych z produkcjami, które zapewniły mu międzynarodową popularność.

Polscy widzowie pamiętają go z filmu o Kevinie

Dla wielu polskich widzów Tim Curry pozostanie przede wszystkim panem Hectorem z komedii „Kevin sam w Nowym Jorku”. Zagrał podejrzliwego i wyjątkowo dociekliwego konsjerża luksusowego hotelu Plaza, który próbował odkryć, dlaczego mały Kevin przebywa w obiekcie bez rodziców.

Jego charakterystyczne spojrzenia, przesadna uprzejmość i komediowa mimika sprawiły, iż choćby drugoplanowa postać na stałe zapisała się w pamięci publiczności. Film z 1992 roku od lat regularnie powraca na ekrany polskich telewizorów w okresie świątecznym.

Tim Curry nie wystąpił w pierwszej części przygód Kevina. Pojawił się dopiero w kontynuacji, w której bohater grany przez Macaulaya Culkina pomylił samoloty i zamiast do Miami trafił samotnie do Nowego Jorku.

Jego Pennywise przerażał całe pokolenie

Jedną z najbardziej rozpoznawalnych kreacji aktora był Pennywise w telewizyjnej adaptacji powieści Stephena Kinga „To” z 1990 roku. Curry stworzył postać klauna, który potrafił w jednej chwili przejść od pozornie przyjaznego uśmiechu do budzącego grozę spojrzenia.

Dla wielu widzów to właśnie jego interpretacja Pennywise’a stała się symbolem strachu przed klaunami. Aktorowi udało się zbudować tę postać przede wszystkim dzięki głosu, mimiki oraz nieprzewidywalnych zmian zachowania.

Choć po latach powstała nowa ekranizacja powieści Kinga, kreacja Tima Curry’ego przez cały czas jest uznawana za jedną z najbardziej charakterystycznych ról w historii telewizyjnego horroru.

Przełomem był „The Rocky Horror Picture Show”

Światową popularność przyniosła Curry’emu rola doktora Franka-N-Furtera. Po raz pierwszy wcielił się w tę postać na scenie w 1973 roku, a dwa lata później zagrał ją w filmie „The Rocky Horror Picture Show”.

Produkcja początkowo nie osiągnęła oczekiwanego sukcesu, ale z czasem zdobyła status dzieła kultowego. Seanse organizowane z udziałem przebranej publiczności stały się zjawiskiem, które przetrwało kilka dekad.

Ekstrawagancka, odważna i pełna energii rola uczyniła Tima Curry’ego ikoną popkultury. Aktor przez kolejne lata pozostawał silnie kojarzony z musicalem, mimo iż jego dorobek obejmował dziesiątki innych filmów, seriali i przedstawień teatralnych.

Był mistrzem niezwykłych i mrocznych postaci

Curry często otrzymywał role ekscentrycznych antagonistów. Zagrał między innymi demonicznego Władcę Ciemności w filmie „Legenda” Ridleya Scotta, kamerdynera Wadswortha w komedii kryminalnej „Clue” oraz Roostera Hannigana w musicalu „Annie”.

Pojawiał się także w „Polowaniu na Czerwony Październik”, „Wyspie skarbów Muppetów” i „Strasznym filmie 2”. Równocześnie przez wiele lat występował na najważniejszych scenach teatralnych Londynu i Nowego Jorku.

Aktor otrzymał trzy nominacje do nagrody Tony. Doceniono jego występy w przedstawieniach „Amadeusz”, „My Favorite Year” oraz „Spamalot”. Był również cenionym aktorem głosowym. Za pracę przy serialu animowanym „Piotruś Pan i piraci” otrzymał nagrodę Daytime Emmy.

Udar całkowicie zmienił jego życie

W 2012 roku Tim Curry doznał poważnego udaru. Konieczna była pilna operacja mózgu, a później długa rehabilitacja. Aktor stracił możliwość samodzielnego chodzenia i od tego czasu korzystał z wózka inwalidzkiego. Zmagał się również z problemami dotyczącymi lewej strony ciała oraz pamięci krótkotrwałej.

Mimo ograniczeń starał się pozostać aktywny. W 2016 roku pojawił się jako narrator w telewizyjnej wersji „The Rocky Horror Picture Show”. Uczestniczył także w spotkaniach rocznicowych i wydarzeniach organizowanych dla fanów.

W 2025 roku wydał autobiografię „Vagabond”, w której opowiedział o dzieciństwie, aktorskiej karierze oraz walce o powrót do sprawności. Jak przypomina The Guardian, jeszcze rok przed odejściem podkreślał, iż mimo wszystkich przeciwności wciąż stara się być obecny i podejmować kolejne wyzwania.

Tim Curry pozostawił po sobie role, które oglądały całe pokolenia. Dla jednych na zawsze pozostanie ekscentrycznym doktorem Frankiem-N-Furterem, dla innych przerażającym Pennywisem, a dla polskiej publiczności także niezapomnianym konsjerżem z filmu o przygodach Kevina w Nowym Jorku.

Idź do oryginalnego materiału