Para ślub wzięła w styczniu 1996 roku, a do rozwodu doszło w 2020 roku. Smaszcz i Kurzajewski mają dwóch synów, Franciszka i Juliana. W rozmowie ze znanym podcasterem prezenterka poruszyła temat związku z Maciejem Kurzajewskim i wyjawiła, jak doszło do trudnej decyzji o rozwodzie.
REKLAMA
Zobacz wideo Kurzajewski pozwał Smaszcz. W sądzie doszło do sceny
Paulina Smaszcz gorzko o związku z Maciejem Kurzajewskim. "W pewnym momencie zaczęło się źle dziać"
Jak Paulina Smaszcz wspomina małżeństwo? Przyznała, iż było wiele dobrych chwil, ale bywały też trudne momenty. - To był bardzo dobry związek i zawsze to powtarzam, ale w pewnym momencie zaczęło się źle dziać. Dokładnie znam te momenty. (...) Nigdy nie miałam niespodzianki urodzinowej, nie obchodziliśmy Dnia Matki. Jak pytałam, czy mogę zrobić urodziny w domu, to słyszałam: Nie, bo nie lubię gości - powiedziała.
Prezenterka wyjaśniła, iż chociaż pomiędzy nią a Maciejem przez wiele miesięcy nie było dobrze, dopiero rozmowa z synami była sygnałem do zmiany. - Bardzo się mijaliśmy. Na innych piętrach funkcjonowaliśmy w domu. (...) Pamiętam taki dzień, Franek wtedy przyjechał, był z Julianem. Schodzę, a oni już jedli śniadanie i Franek mówi: Słuchajcie, to już się dla nas zrobiło nie do zniesienia - wyjaśniła.
Paulina Smaszcz o trwającej pięć lat sprawie w sądzie. "Wyprowadzał pieniądze"
Paulina Smaszcz często wypowiadała się relacji z mężem w nieprzychylnych słowach. W rozmowie z Żurnalistą wyjaśniła, iż przed ostatecznym rozpadem związku Maciej Kurzajewski wiele mówił o naprawianiu małżeństwa, ale czarę goryczy przelało zdjęcie, które wrzucił z podróży do Izraela z Katarzyną Cichopek. - Później to już było robione na złość, specjalnie zabierał ją we wszystkie miejsca, gdzie my jeździliśmy jako rodzina - powiedziała.
Małżeństwa niestety nie dało się uratować. Smaszcz i Kurzajewski poszli do sądu, gdzie od 2020 roku toczy się sprawa o podział majątku. Prezenterka dopytywana przez Żurnalistę w końcu przyznała, iż postępowanie trwa tak długo, ponieważ jej zdaniem były mąż "po cichu" uszczuplał wspólny majątek. - Walczę o pieniądze z 23-letniego związku. (...) Pewne ruchy finansowe zostały wykonane, żeby się do czegoś przygotować. W jaki sposób można to robić? Wyprowadzał pieniądze, przelewając na inne konta. O to się właśnie sądzimy - opowiedziała. Co uważasz o konflikcie między Smaszcz a Kurzajewskim? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu.
Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.