Słowa Krzysztofa Gojdzia wywołały burzę. Teraz się tłumaczy: nie jestem rasistą ani ksenofobem
Zdjęcie: Krzysztof Gojdź
Krzysztof Gojdź udzielił ostatnio wywiadu Żurnaliście, podczas którego opowiadał o przestępczości osób czarnoskórych w Stanach Zjednoczonych, obecności Żydów w polityce i show-biznesie, a także pomocy uchodźcom z Ukrainy. Jego odpowiedzi spotkały się ze skrajnie negatywnym odbiorem, dlatego postanowił wytłumaczyć się ze swoich słów. "Szacunek dla ludzi. Zero tolerancji dla rasizmu. I pełne prawo do wolności słowa. Stop hejtowi" — napisał w mediach społecznościowych.



