Skolim zabrał głos po krytyce Dody, ale nie podjął zaproszenia do dalszej medialnej awantury. W rozmowie z Dominikiem Pajewskim zapewnił, iż uszczypliwość dotycząca jego biznesów nie była dla niego dotkliwa. Znacznie więcej czasu poświęcił wyjaśnieniu, dlaczego tak ostro wypowiedział się o pomocy finansowej dla artystów.