REKLAMA
- W długim okresie na pewno świat będzie bezpieczniejszy, bo reżim, który sprzyja terrorystom, buduje bombę jądrową, ma rakiety, jest groźny dla wszystkich, także dla nas. Natomiast w krótkim okresie każda sytuacja wojenna destabilizuje i przynosi zagrożenia, z którymi musimy się mierzyć - ocenił Siemoniak.
Zobacz wideo
Reagan sprzedawał Iranowi rakiety, żeby wspierać nikaraguańskich contras
Na pytanie o to, czy w perspektywie krótko- i średnioterminowej wyobraża sobie, iż jedną z form odpowiedzi na atak będą operacje terrorystyczne na terenie Europy czy Stanów Zjednoczonych odparł, iż jako ministra, jego zadaniem jest "wyobrażanie sobie najgorszych scenariuszy i przygotowywanie na nie państwa".- Tak też działa cały rząd, więc oczywiście wszystkie służby specjalne NATO są w alercie w związku z tym, jaka może być reakcja Iranu. Iran jest upokorzony, pobity, nie ma umiejętności efektywnego działania. Przynajmniej w tym momencie może wysyłać rakiety, drony na sąsiadów. Natomiast nie jest to efektywne prowadzenie wojny. Słabi i poniżeni sięgają po terroryzm - podkreślił Siemoniak.Siemoniak: Służby monitorują wszystko, co dotyczy Polski Minister dodał, iż polskie służby odnotowały wypowiedź naukowca, który "wspomniał Polskę jako państwo, które jest blisko Stanów Zjednoczonych" na antenie katarskiej telewizji Al Jazeera. - Służby to oczywiście wychwyciły, bo służby wychwytują wszystko, co dotyczy Polski - powiedział.
Czytaj także:
Tak polscy influencerzy wylansowali Dubaj. Jak naprawdę się tam żyje?Dopytywany o to, w jakim stopniu wyobraża sobie, iż atak czy terroryzm irański mógłby dotknąć Polski, powiedział: - Mamy pewne scenariusze, na które musimy być przygotowani, oby się nigdy nie spełniały.Dodał, iż portfolio Iranu w tym zakresie jest ogromne. - Przez lata sprzyjali, organizowali czy pomagali terrorystom w różnych częściach głównie Bliskiego Wschodu, ale też i świata - mówił.- Zachód, Polska, państwa, które są blisko Stanów Zjednoczonych, muszą brać pod uwagę to, iż zagrożenie terrorystyczne rośnie. Ono dziś nie ma konkretnego wymiaru, ono dziś wymaga ogromnego skupienia się na tym, bo to przecież konkretni ludzie zostają terrorystami, konkretne organizacje - podkreślił. Zapewnił, iż wszystkie zachodnie służby specjalne działają i starają się neutralizować zagrożenia.- My mamy swoje tutaj problemy, mamy akty dywersji zlecane i przeprowadzane przez wschodnie służby, więc i tak jesteśmy w takim alercie. (...) Musimy brać pod uwagę różne możliwe sytuacje, pilnować różnych ludzi, którzy się pojawiają w Polsce - zauważył.
Czytaj także: Iran zaatakował bliżej Europy. Dron spadł na lotnisko w Azerbejdżanie











