Si-fi i Kraina Czarów? Recenzja: Nowy Świat Ultimate. Inwazja

itomigra.blogspot.com 6 godzin temu

Si-fi i Kraina Czarów? Recenzja: Nowy Świat Ultimate. Inwazja

Krótki panel komiksowy września rozpoczynamy od złożonego projektu. Chyba najbardziej ambitnego- jak do tej pory- w linii Marvel Fresh. Będą bohaterowie, si-fi i trochę Krainy Czarów. Zapraszam do lektury.

Informacje/Pierwsze Wrażenia:


Nowy Świat Ultimate: Inwazja
to komiks wprowadzający nas w kuluary alternatywnych rzeczywistości. Stwórca (poznany między innymi w Venomie), czyli złe alter-ego największego umysłu świata Marvela, Pana Fantastycznego, postanawia urządzić swój dom. Nie ogranicza się jednak do ścian. Jego dominium ma rozlać się na całą świeżo przeprojektowaną rzeczywistość. Jak sobie poradzi z tym zadaniem? Kto będzie chciał mieszkać w sterowanym od początku świecie?


Do tego ambitnego projektu zatrudniono najlepiej pasującego scenarzystę- Jonathana Hickmana. Pan słynie z zawiłych wątków łączących w sobie najlepsze motywy science fiction. Wizję Stwórcy zilustrował artysta znany nam np. z Grobu Batmana, czy Batman Death Metal- Bryan Hitch. Album ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Egmont i klubu Świat Komiksu.

Zarys fabularny:


"Są złoczyńcy, którzy chcą władzy. Są tacy, którzy pragną tylko niszczyć. I jest ktoś, kto patrzy na cały wszechświat i myśli: „A gdyby tak zrobić to… lepiej?”. Stwórca wie jednak, iż nie może tak po prostu napisać rzeczywistości na nowo. Musi dopilnować, by superbohaterowie nigdy się nie narodzili! Jedynie wtedy będzie mógł przekształcić bezbronne uniwersum dokładnie w to, czego pragnie – swój dom. Tylko czy ktokolwiek oprócz niego zechce tam zamieszkać? I jaką rolę odegrają w jego planach Howard i Tony Starkowie – ostatni sprawiedliwi wśród rządzących światem technokratów?"

Wrażenia:


Przyznaję, iż jest to ambitny projekt, a Jonathan Hickman potrafi zamieszać. Serio. Mózg rozwalony. Nie tyle przez akcje, ile przez zakręcone przedstawienie pomysłu. Jasne- rozumiem, iż obserwujemy projekt najtęższego z umysłów Marvela i nie wszystko jeszcze pojmujemy- ale jako odbiorca nastawiony raczej na relaks, szczerze przyznam, iż lektura pozostawiła mnie lekko skonfundowanym. Niestety- raczej nie w pozytywnym sensie.


Może to wynik moich założeń. Po zapoznaniu się z krótką zapowiedzią spodziewałem się raczej czegoś w klimatachr Heroes Rebon. Tymczasem pomysł Stwórcy był inny- wykluczył bohaterów, którzy teoretycznie byli mu przeszkodą. Rozumiem- ale taka wybiórczość to proszenie się o bęcki. Już pomijam, iż oryginalni bohaterowie też potrafią przemieszczać się między wymiarami, ale skoro nie będzie Petera Parkera, nie znaczy, iż Magik z Colossusem i Moon Knightem mu się nie przeciwstawią (odbiegam bardzo daleko w przyszłość). Jak nic uformują jakiś rodzaj Alternatywnych X-meno-Avengers. Och, czyżby aż tak klasyczny błąd? Panie zło-Fantastyczny, jestem zawiedziony. Nie czytał Pan innych komiksów? W każdym razie- szukanie przyszłych rozwiązań wątków, to rozpaczliwa próba mojego mózgu, by odnaleźć się w Ultimate. Na razie jesteśmy skazani na perspektywę zagubionego Pana Starka i jego wewnętrzny konflikt z ideologią i rzeczywistością Stwórcy.


Ciekawią mnie natomiast tytuły rozdziałów nawiązujące do Alicji w Krainie Czarów. Kumam, iż pojmowanie zaawansowanej technologii to dla prostego umysłu magia, ale tutaj wydaje się ów zabieg zbędny. Czyżby autor sugerował, jakieś związek między dystopijną wizją Stwórcy, a absurdem i fantazją snu? Pożyjemy, zobaczymy. Choć Inwazja nie jest moim ulubionym komiksem, to nie spisuje Ultimate na straty. Zaintrygowała mnie koncepcja, więc będę obserwował, jak potoczą się dalsze losy świata. Może zmieniając perspektywę na bardziej... ludzką, ogarnę trochę więcej. Premiera komiksu o Spider-manie już w drodze!

T.
Przydatne linki:
dołączycie do nas na Instagramie
TUTAJ wpadniecie na naszego Facebooka
TUTAJ złapiecie swój egzemplarz komiksu
Idź do oryginalnego materiału