Senyszyn przeszła zawał. Zmieniła styl życia? "Stałam się mniej uważna"

gazeta.pl 1 godzina temu
Joanna Senyszyn wróciła wspomnieniami do zawału serca sprzed lat. W podcaście Plotka zdradziła, czy to doświadczenie zmieniło jej podejście do codzienności i zdrowia.
Joanna Senyszyn zagościła w nowym odcinku podcastu "Galaktyka Plotek". W rozmowie z Marcinem Wolniakiem został poruszony temat zdrowia i osobistych doświadczeń, które w istotny sposób zmieniają spojrzenie na życie. Polityczka otwarcie podzieliła się swoimi refleksjami po przejściu zawału serca, do którego doszło w 2014 roku.

REKLAMA







Zobacz wideo Senyszyn przeszła zawał. Zmieniła styl życia? "Stałam się mniej uważna"



Joanna Senyszyn wspomina moment, gdy jej życie wisiało na włosku. Takich wniosków nikt się nie spodziewał
Senyszyn w podcaście Plotka przyznała, iż mimo poważnej sytuacji, paradoksalnie nie zmieniła radykalnie swojego stylu życia. - To znaczy stałam się mniej uważna, dlatego iż stwierdziłam, iż i tak nigdy nie miałam kłopotów z sercem i nagle miałam zawał - wspominała. Polityczka zaznaczyła, iż przesadne dbanie o siebie nie daje jej gwarancji bezpieczeństwa. - Uważanie i jakaś taka nadmierna troska o zdrowie i tak nic mi nie da, dlatego iż nie znamy dnia ani godziny - wyjaśniła, dodając, iż czasem zwykły przypadek decyduje o wszystkim.
Wspominając moment zawału, Senyszyn podkreśliła, jak wielkie znaczenie w jej historii miał przypadek i odpowiednia opieka medyczna. - Dobrze, iż akurat serce mi się zatrzymało, kiedy już byłam na SOR-ze. Już nade mną stali lekarze - opowiadała, przyznając, iż w przeciwnym razie skutki mogłyby być tragiczne. - Gdybym wsiadła do pociągu, bo to na dworcu było, miałam jechać do Warszawy z Gdyni, no to pewnie już bym nie żyła - wyznała.


Joanna Senyszyn, o aktualnym podejściu do życia. Czy zawał coś zmienił?
W tej samej rozmowie nie zabrakło również refleksji nad tym, jak wiele osób po zawale diametralnie zmienia swoje codzienne nawyki. Joanna Senyszyn nie jest przekonana, czy takie podejście daje realną ochronę. - Podobno zawał tak zmienia ludzi i niektórzy zaczynają bardzo o siebie dbać, ale to i tak nic nie daje - przyznała z rozbrajającą szczerością, akcentując swoje pragmatyczne podejście do życia. Na zakończenie polityczka podsumowała swoją aktualną życiową filozofię. - Myślę, iż nie trzeba się za bardzo ze sobą cackać - stwierdziła w rozmowie z Marcinem Wolniakiem.
Idź do oryginalnego materiału