Na koncertach, które najchętniej fotografujemy, „Shake That Thing” oznacza zwykle solidny headbanging.
Na Łódź Summer Festival chodziło jednak o potrząsanie zupełnie inną częścią ciała.
Sean Paul udowodnił, iż od czasu do czasu można z przyjemnością zamienić ciężkie riffy na dancehallowe rytmy.
Foto: Tomash Photography Tomasz Woźniak














