„Scena to moje przyjazne miejsce”. Marcin Miodek opowiada o aktorstwie i wspomina Łowicz

lowicz24.eu 2 dni temu
Marcin Miodek urodził się i wychował w Łowiczu, ale już jako nastolatek wiedział, iż chce związać swoją przyszłość z aktorstwem. Ukończył prestiżową szkołę filmową w Łodzi, a dziś jest aktorem Teatru Wybrzeże w Gdańsku i występuje w popularnych serialach. W rozmowie wspomina czasy dzieciństwa, początki swojej pasji oraz drogę jaką przeszedł, by znaleźć się na teatralnych deskach i planie filmowym. Urodziłeś się w Łowiczu. Tu spędziłeś dzieciństwo i wczesną młodość. Gdzie chodziłeś do szkoły? Jak wspominasz te czasy?
Marcin Miodek: Do podstawówki chodziłem do „Dwójki”, a do gimnazjum do „Pijarskiej”. Miałem świetne dzieciństwo spędzone w dużej rodzinie – mam trójkę starszego rodzeństwa i ten fakt pozwalał mi lepiej przetrwać poligon, jakim była dla mnie szkoła podstawowa, szczególnie w klasach 1-3. Do dziś mam powtarzające się sny w stylu: rzeźba z szarego mydła, którą trzeba było wykonać na poniedziałek, a przypomina mi się o niej w niedzielę wieczorem. Choć to zadanie jeszcze akurat było wykonalne, jeżeli posiedzisz do północy i masz w domu tę kostkę mydła, ale już fasolki z ziarna w noc nie wyhodujesz. Albo rzeżuchy (śmiech). W starszych klasach było już lepiej, znalazłem swoją niszę, jaką było koło teatralne prowadzone przez panią Adę Stelmaszewską. To zajęcie dawało mi ogromną satysfakcję. To było tak jakbym poczuł, iż &
Idź do oryginalnego materiału