Miliony Polaków podpisały na siebie wyrok. Za nieco ponad rok będą płacić dziesiątki tys. zł nowego podatku, a potem 200 tys. za wymianę

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

1,21 mln polskich domów jednorodzinnych ogrzewanych jest wyłącznie kotłem gazowym, a ponad 3,56 mln korzysta tylko ze źródeł na paliwa stałe. Dla ich właścicieli 2028 rok będzie początkiem dużej zmiany. Wtedy w pełni ruszy ETS2, czyli nowy unijny system obejmujący paliwa spalane między innymi w budynkach i transporcie drogowym. Rachunku za emisję nie wyśle mieszkańcowi urząd, bo uprawnienia będą kupowali dostawcy paliw. Koszt może jednak trafić do ceny gazu, węgla, benzyny, diesla czy LPG. Najnowsze analizy pokazują przy tym coś jeszcze: różnica pomiędzy Warszawą a częścią Mazowsza może być ogromna.

Stos pieniędzy ułożonych w kasetce. Fot. Shutterstock

Do wejścia systemu zostało kilkanaście miesięcy, ale jego rynek zacznie powstawać wcześniej. Komisja Europejska potwierdza, iż aukcje uprawnień ETS2 ruszą już w styczniu 2027 roku. To na nich zacznie kształtować się rzeczywista cena CO2 dla nowego systemu. Dzisiaj możemy więc pokazywać scenariusze po 50, 60 czy 180 euro za tonę, ale nie można jeszcze uczciwie powiedzieć, ile dokładnie będzie kosztowało uprawnienie w 2028 roku. Właśnie dlatego zestawiliśmy kilka niezależnych analiz. Ich wyniki są różne, ale wszystkie wskazują tę samą prawidłowość: im więcej paliwa kopalnego zużywa dom i samochód, tym większy będzie wpływ ETS2 na domowy budżet.

Prawie 3,6 mln domów przez cały czas korzysta tylko z paliw stałych. Gaz to kolejne 1,2 mln

Skala zmian jest w Polsce znacznie większa niż w państwach, które wcześniej w dużym stopniu odeszły od indywidualnego ogrzewania paliwami kopalnymi. Dane Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków pokazują, iż w Polsce jest 3 567 078 domów jednorodzinnych, w których znajdują się wyłącznie źródła centralnego ogrzewania na paliwa stałe. Stanowią one 56,53 proc. zinwentaryzowanych domów jednorodzinnych. Kolejne 1 211 444 domy, czyli 19,2 proc., jako jedyne źródło centralnego ogrzewania mają kocioł gazowy. Wyłącznie pompą ciepła ogrzewanych jest 224 900 domów, czyli 3,56 proc.

Źródło ogrzewania domu jednorodzinnego Liczba domów Udział
Wyłącznie źródła na paliwa stałe 3 567 078 56,53 proc.
Wyłącznie kocioł gazowy 1 211 444 19,20 proc.
Wyłącznie pompa ciepła 224 900 3,56 proc.

Dane GUS pokazują sytuację szerzej, ponieważ obejmują również mieszkania w budynkach wielorodzinnych. Według informacji za 2024 rok z ciepła sieciowego korzystało 44,2 proc. gospodarstw domowych. KOBiZE zwraca uwagę, iż według tej samej bazy około 18 proc. gospodarstw używało do ogrzewania węgla kamiennego lub brunatnego, a gaz ziemny i LPG odpowiadały łącznie za 21,9 proc. Ta struktura ma znaczenie, ponieważ ETS2 nie obejmie wszystkich mieszkań w ten sam sposób. Właściciel domu kupujący gaz będzie bezpośrednio zależny od ceny paliwa zawierającej koszt ETS2, natomiast duża elektrociepłownia dostarczająca ciepło do bloku znajduje się już w obecnym systemie ETS1 i nie powinna płacić drugi raz za tę samą emisję w ETS2.

KOBiZE policzyło scenariusz 60 euro. Węgiel droższy o 42 proc., gaz o 17 proc.

Jedne z najmocniejszych liczb pojawiły się w styczniowym raporcie Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami. KOBiZE przywołało analizę Bertelsmann Stiftung i pokazało, jak przy cenie uprawnienia wynoszącej 60 euro za tonę CO2 mogłyby zmienić się ceny poszczególnych paliw w Polsce. W takim wariancie gaz ziemny drożałby wskutek ETS2 o około 17 proc., olej opałowy o 19 proc., a węgiel aż o 42 proc. Przy znacznie wyższym, długoterminowym scenariuszu 180 euro wpływ ETS2 na cenę węgla mógłby przekroczyć 100 proc. To modele, a nie przyszły cennik składów opału, ale pokazują ogromną różnicę pomiędzy paliwami.

Paliwo Modelowany wpływ ETS2 przy 60 euro/t CO2
Gaz ziemny około +17 proc.
Olej opałowy około +19 proc.
Węgiel około +42 proc.

KOBiZE przytacza również wyliczenie, według którego przy tym samym scenariuszu średni dodatkowy roczny koszt ogrzewania polskiego gospodarstwa korzystającego z paliwa kopalnego mógłby wynieść około 372 euro. Ośrodek zaznaczył jednocześnie, iż struktura źródeł ciepła przyjęta w międzynarodowym badaniu nie pokrywa się idealnie z najnowszymi danymi GUS. W rzeczywistości w Polsce udział gazu jest większy, a udział węgla mniejszy niż przyjęli autorzy części modelu. Przeciętny koszt mógłby więc być niższy, ale dotyczyć większej liczby gospodarstw. To bardzo istotne zastrzeżenie przy czytaniu każdej prognozy ETS2.

Najnowszy raport pokazuje Warszawę osobno. Płockie Mazowsze wypada zupełnie inaczej

Opublikowany w styczniu 2026 roku raport Bertelsmann Stiftung „Heating Up Inequality?” daje coś, czego brakuje w większości analiz: rozbija koszty aż do poziomu regionów NUTS3. Autorzy zbudowali syntetyczny model obejmujący 188 mln gospodarstw domowych w Unii Europejskiej i policzyli skutki dla gospodarstw korzystających z ogrzewania paliwami kopalnymi. W przypadku Warszawy udział takich gospodarstw oszacowano na zaledwie 9,9 proc. W warszawskim regionie wschodnim było to już 40 proc., a w płockim 30,8 proc. Różnice w dodatkowych kosztach są jeszcze większe.

Region Udział ogrzewania kopalnego Dodatkowy koszt przy 60 euro/t Dodatkowy koszt przy 180 euro/t
Warszawa 9,9 proc. 304,57 euro rocznie 855,20 euro rocznie
Warszawski wschodni 40,0 proc. 265,07 euro 740,92 euro
Warszawski zachodni 38,8 proc. 165,45 euro 470,26 euro
Radomski 35,8 proc. 420,27 euro 1161,84 euro
Ciechanowski 43,8 proc. 473,31 euro 1307,64 euro
Płocki 30,8 proc. 569,19 euro 1581,55 euro
Ostrołęcki 39,6 proc. 474,78 euro 1311,13 euro
Siedlecki 43,1 proc. 438,36 euro 1211,63 euro
Żyrardowski 38,8 proc. 419,24 euro 1160,60 euro

Największa liczba dla Mazowsza pojawia się więc nie w samej stolicy, ale w regionie płockim. Przy modelowej cenie 60 euro dodatkowy koszt ogrzewania paliwem kopalnym wynosi tam średnio 569,19 euro rocznie, podczas gdy w warszawskim zachodnim 165,45 euro. Autorzy wskazują, iż przy 60 euro regionalny wzrost kosztów w całej Unii rozciąga się od obniżki w części regionów posiadających już własne opłaty emisyjne aż do około 570 euro rocznie w okolicach Warszawy. Polska należy przy tym do państw, w których dodatkowy ciężar w relacji do dochodów może należeć do najwyższych w UE.

Instytut Reform ma świeższy scenariusz. Węgiel może dostać 25-30 proc. dodatkowego kosztu już na starcie

Nowe liczby przyniósł również marcowy raport Instytutu Reform z 2026 roku „Sprawiedliwa i ambitna modernizacja Polski. Jak efektywnie wydać miliardy z ETS2?”. W tej analizie autorzy zakładają, iż wprowadzenie systemu może oznaczać w 2028 roku wzrost ceny węgla o około 25-30 proc. To mniej niż 42 proc. ze scenariusza KOBiZE przy cenie 60 euro, ale nie ma tu sprzeczności: oba wyliczenia korzystają z innych założeń dotyczących ceny uprawnień, rynku paliw i ścieżki wdrażania systemu. Właśnie dlatego kwoty ETS2 powinno się czytać jako scenariusze, a nie zapowiedź konkretnej podwyżki.

Instytut Reform policzył również drugą stronę całego mechanizmu. Według jego analizy do 2032 roku Polska może dysponować około 124 mld zł związanych z ETS2 i Społecznym Funduszem Klimatycznym. Około 48 mld zł miałoby pochodzić ze Społecznego Funduszu Klimatycznego, a choćby 76 mld zł z krajowych aukcji uprawnień ETS2. Przesunięcie pełnego startu systemu z 2027 na 2028 rok zmniejszyło szacowaną pulę z około 144 do 124 mld zł. Sposób wykorzystania tych pieniędzy będzie zależał od przyjętych programów krajowych i unijnych zasad wydatkowania.

Ciekawy jest również kierunek zmian w czasie. Instytut Reform szacuje, iż transport drogowy będzie odpowiadał za około 2/3 polskich emisji ETS2 w latach 2028-2030, a w perspektywie 2040 roku jego udział może przekroczyć 80 proc. Jednocześnie wraz z odchodzeniem od węgla w budynkach koszt ETS2 przypisany do ogrzewania węglowego miałby w modelu spaść z około 0,8 mld euro w 2028 roku do 0,2 mld euro w 2035 roku i praktycznie zaniknąć do 2040 roku. Warunkiem tego scenariusza jest jednak realizacja zakładanej modernziacji budynków i wymiany źródeł ciepła.

314 zł za gaz i 1346 zł za węgiel. Starszy model pokazuje, jak koszt rośnie wraz z ceną CO2

Wcześniejszy raport Instytutu Reform „Pokonać ubóstwo energetyczne i transportowe” zawiera bardzo czytelną kalkulację dla domu o przeciętnej ogrzewanej powierzchni 76,99 m kw.. Przy cenie uprawnienia 50 euro za tonę autorzy wyliczyli dodatkowy roczny koszt na 314 zł dla gazu ziemnego i 1346 zł dla węgla kamiennego. Przy hipotetycznej cenie 140 euro było to odpowiednio 878 i 3768 zł, a przy 290 euro – 1819 i 7805 zł. Daty w pierwotnym raporcie powstały jeszcze przed ostatecznym przesunięciem systemu na 2028 rok, dlatego ważniejsza od konkretnego roku jest tutaj zależność pomiędzy ceną CO2 a rachunkiem gospodarstwa.

Cena CO2 w modelu Dodatkowy koszt gazu Dodatkowy koszt węgla
50 euro/t 314 zł rocznie 1346 zł rocznie
140 euro/t 878 zł 3768 zł
290 euro/t 1819 zł 7805 zł

Ten sam raport wskazuje jeszcze jeden czynnik, który może zrobić większą różnicę niż rodzaj nowego kotła: stan samego budynku. Według Instytutu Reform poprawa efektywności energetycznej może ograniczyć dodatkowe koszty ogrzewania wynikające z ETS2 w 2030 roku choćby o 60 proc.. Dwa domy z identycznym kotłem gazowym mogą więc ponieść zupełnie inne koszty, o ile jeden jest dobrze ocieplony, a drugi ma niezaizolowany dach, stare okna i ściany o wysokiej utracie ciepła.

Buk i Izdebski policzyli całe gospodarstwo. Przy 2 samochodach liczby gwałtownie rosną

Jedną z najbardziej szczegółowych polskich analiz przygotowali Wanda Buk i Marcin Izdebski. Ich raport powstał jeszcze wtedy, gdy ETS2 miał rozpocząć działanie w 2027 roku, dlatego nie można dziś bezrefleksyjnie przesunąć wszystkich kwot o 12 miesięcy i przedstawiać ich jako aktualnej prognozy. przez cały czas bardzo dobrze pokazuje jednak, jak wiele zależy od zużycia energii, wielkości domu oraz samochodów. W oryginalnym harmonogramie przeciętna rodzina ogrzewająca dom gazem miała ponieść do 2030 roku łącznie 6338 zł dodatkowych kosztów, a do 2035 roku 24 018 zł. Przy węglu autorzy wyliczyli odpowiednio 10 311 i 39 074 zł.

Jeszcze większe wartości pojawiły się dla gospodarstw energochłonnych. W pierwotnym modelu skumulowany koszt dla takiej rodziny sięgał do 2035 roku 45 851 zł przy gazie i 77 318 zł przy węglu. Autorzy policzyli również rodzinę 2+2 mieszkającą w domu o powierzchni 150 m kw. i posiadającą 2 samochody – diesla pokonującego 20 tys. km rocznie oraz samochód benzynowy przejeżdżający 5 tys. km. W zależności od źródła ogrzewania oraz przyjętej ceny CO2 dodatkowe wydatki liczone były już w tysiącach złotych rocznie. To właśnie połączenie dużego domu i intensywnie używanego samochodu może sprawić, iż gospodarstwo odczuje ETS2 jednocześnie na rachunku za ogrzewanie i przy dystrybutorze.

83,69 euro za tonę już istnieje, ale to nie jest cena ETS2

Na rynku pojawia się liczba, która może robić wrażenie. Na polskiej aukcji 16 września 2026 roku cena uprawnienia EUA wyniosła 83,69 euro. Sprzedano 1 945 000 uprawnień, a zgłoszony popyt wyniósł 2 825 000, czyli był niemal 1,5 raza większy od zaoferowanego wolumenu. Tyle iż był to istniejący od lat system ETS1 obejmujący między innymi energetykę i duży przemysł, a nie przyszłe uprawnienia ETS2. Nie można wziąć dzisiejszej ceny 83,69 euro i wpisać jej do rachunku gospodarstwa domowego na 2028 rok.

Ta liczba jest jednak dobrym przypomnieniem, iż 45 euro nie jest twardym limitem ceny ETS2. Komisja Europejska przewiduje mechanizm stabilizacyjny. o ile w pierwszych 2 latach działania systemu cena przekroczy 45 euro za tonę w cenach z 2020 roku, skorygowanych o inflację, z rezerwy mogą zostać wypuszczone dodatkowe uprawnienia. W 2028 roku na aukcje ma dodatkowo trafić wolumen o 30 proc. większy, aby poprawić płynność rynku. Mechanizmy te mają ograniczać gwałtowne skoki, ale nie oznaczają administracyjnej gwarancji, iż uprawnienie nigdy nie będzie kosztowało więcej.

Jeszcze w 2025 roku państwo dopłacało do gazu. Teraz nowy program już tego nie robi

Dla części właścicieli domów najbardziej zaskakująca może być szybkość zmiany zasad. W lipcu 2025 roku NFOŚiGW uruchomił uzupełniający nabór na dofinansowanie kotłów gazowych dla osób, które przeprowadziły inwestycję między 28 maja a 31 grudnia 2024 roku. Budżet wynosił 70 mln zł, a Fundusz szacował możliwość wsparcia około 3 tys. gospodarstw. Do końca października 2025 roku złożono 1383 wnioski na ponad 26 mln zł. Było to zamknięcie wcześniejszych zobowiązań, a nie ponowne uznanie gazu za preferowane źródło ogrzewania.

Dzisiaj zasada jest już inna. W aktualnej wersji programu Czyste Powietrze kotły gazowe nie są kosztem kwalifikowanym. Nie oznacza to zakazu używania działającego urządzenia ani obowiązku jego wyrzucenia w 2028 roku. Właściciel kilkuletniego kotła przez cały czas będzie mógł z niego korzystać. Zmienia się ekonomika: gaz pozostaje paliwem kopalnym, więc zużycie będzie pośrednio obciążone kosztem ETS2, a publiczne programy kierują nowe dotacje w stronę termomodernizacji i źródeł bezemisyjnych.

Warszawski blok jest w innej sytuacji niż dom z kotłem gazowym

Warszawa ma bardzo rozbudowany system ciepłowniczy, dlatego typowy mieszkaniec bloku podłączonego do sieci nie będzie w takiej samej sytuacji jak właściciel domu z indywidualnym piecem. Duże warszawskie elektrociepłownie są już objęte systemem ETS1. Emisja z tej samej jednostki paliwa nie powinna zostać drugi raz obciążona przez ETS2. Dlatego nie można pisać, iż od 2028 roku każdy warszawiak dostanie do rachunku za kaloryfer dodatkową pozycję „ETS2”.

Nie oznacza to jednak braku kosztów transformacji ciepłownictwa. ORLEN Termika zaspokaja około 80 proc. zapotrzebowania Warszawy na ciepło, a sama Elektrociepłownia Siekierki odpowiada za ogrzewanie około 55 proc. budynków w stolicy. Spółka planuje odejście od węgla do 2035 roku i realizuje inwestycje obejmujące między innymi nowe jednostki gazowe. Koszty paliw, obecnego ETS1, remontów i nowych inwestycji są elementami wpływającymi na taryfy ciepłownicze. Mieszkaniec bloku nie będzie więc bezpośrednim płatnikiem ETS2 za ogrzewanie, ale przez cały czas pozostaje uczestnikiem znacznie szerszej i kosztownej przebudowy systemu energetycznego.

Do podziału będą miliardy. Polska ma być największym beneficjentem funduszu osłonowego

ETS2 nie składa się wyłącznie z kosztu emisji. Równolegle powstał Społeczny Fundusz Klimatyczny, z którego Polska ma otrzymać w scenariuszu bazowym 11,4 mld euro. Do tego dochodzi wymagany wkład krajowy wynoszący co najmniej 25 proc. kosztów finansowanych działań. Pieniądze mają być kierowane między innymi do gospodarstw zagrożonych ubóstwem energetycznym i transportowym, na poprawę efektywności energetycznej budynków, zmianę źródeł ciepła oraz rozwój transportu publicznego.

Skala potrzeb również jest gigantyczna. NFOŚiGW podał na początku września 2026 roku, iż w ramach powierzonych mu działań KPO zakontraktowano już ponad 29 mld zł, a wypłaty przekroczyły 20 mld zł. Termomodernizacją lub wymianą źródła ciepła objęto 465 tys. budynków mieszkalnych. To duża liczba, ale sama CEEB pokazuje miliony domów przez cały czas zależnych od węgla lub gazu. ETS2 zacznie więc działać w kraju, w którym modernizacja zasobu mieszkaniowego jest już zaawansowana, ale daleka od zakończenia.

Do 2028 roku nie trzeba wyrzucać kotła. Trzeba za to znać własne zużycie

  1. Najpierw sprawdź roczne zużycie paliwa. To znacznie ważniejsza liczba niż średnia podawana w ogólnopolskim raporcie. Właściciel małego, dobrze ocieplonego domu spalający kilka gazu będzie narażony na zupełnie inny koszt niż rodzina ogrzewająca 200-metrowy, nieocieplony budynek węglem. Podobnie samochód pokonujący 5 tys. km rocznie i diesel robiący 30 tys. km nie mogą być wrzucone do jednego worka. ETS2 jest związany ze spalonym paliwem, dlatego zużycie pokaże ekspozycję gospodarstwa znacznie lepiej niż sam typ kotła.
  2. Nie wymieniaj sprawnego źródła tylko dlatego, iż nadchodzi 2028 rok. Nie istnieje unijny przepis nakazujący tego dnia demontaż prywatnych kotłów gazowych ani obowiązek wydania kilkudziesięciu tysięcy złotych na pompę ciepła. Przy starym domu często pierwszym pytaniem powinny być straty energii przez dach, ściany, okna i wentylację. Analiza Instytutu Reform pokazuje, iż poprawa efektywności budynku może bardzo mocno ograniczyć późniejszy koszt ETS2, dlatego przed inwestycją dobrze policzyć kilka wariantów zamiast wymieniać urządzenie w ciemno.
  3. Najważniejsze liczby poznamy wcześniej niż w 2028 roku. Aukcje ETS2 rozpoczną się w styczniu 2027 roku i dopiero wtedy rynek zacznie dostarczać realnej informacji o cenie nowych uprawnień. To będzie moment, w którym dzisiejsze scenariusze 50, 60 czy 180 euro będzie można skonfrontować z faktycznymi ofertami. Do tego czasu wszystkie kwoty podawane w raportach należy traktować jak warianty pokazujące skalę ryzyka. Jedno jest już pewne: system został przesunięty, ale nie anulowany, a miliony polskich domów przez cały czas wykorzystują paliwa, których cena będzie z nim związana.
Idź do oryginalnego materiału