W połowie lipca Sam Neill zmarł w wieku 78 lat z powodu zapalenia płuc. Wcześniej pokonał rzadki nowotwór krwi, dzięki nowatorskiej terapii, której miał być "pacjentem zero". Przed śmiercią nowozelandzki aktor zagrał w nadchodzącej adaptacji kultowej gry. Możemy przypuszczać, iż pożegnanie z gwiazdorem na dużym ekranie odbędzie się z pompą.