W kinach na całym świecie można już oglądać "Avengers: Endgame Encore", czyli "Avengers: Koniec gry" z czterema scenami po napisach, które stanowią pomost pomiędzy uniwersum MCU a nadchodzącym widowiskiem "Avengers: Doomsday". Jednak na świecie są już szczęśliwcy, którzy widzieli nowe widowisko Marvela. Co o nim mówią?
Jak informuje specjalista od przecieków z Hollywood, Daniel Richtman, Marvel Studios zorganizowało dotąd co najmniej trzy pokazy testowe widowiska "Avengers: Doomsday". Oczywiście nie były to ostateczne wersje filmu. Po to Hollywood organizuje pokazy testowe, by sprawdzić, co działa, a co trzeba zmienić. Jednak zdaniem Richtmana większość widzów tych pokazów oceniła "Avengers: Doomsday" pozytywnie.
Richtman twierdzi, iż "Avengers: Doomsday" zaczyna się od mocnego uderzenia. Twierdzi wręcz, iż pierwsze 10 minut może u fanów wywołać zawał.
Tymczasem Anthony i Joe Russo, reżyserzy "Avengers: Doomsday", byli gośćmi pokazu "Avengers: Endgame Encore". W rozmowie z fanami Anthony Russo ujawnił, iż ci wciąż nie znają pełnej obsady nowego widowiska Marvela.
Z kolei Joe Russo dodał, iż sam już się czasami gubi w tym, czyje nazwiska ujawniono, a kto wciąż jest trzymany w tajemnicy.
Obaj reżyserzy ujawnili również, iż prace nad ostateczną wersją "Avengers: Doomsday" wciąż trwają:
Joe i ja wciąż intensywnie pracujemy nad ukończeniem "Doomsday". Zawsze powtarzamy, iż film nie jest dla nas skończony, dopóki nie wyrwą go z naszych zimnych, martwych rąk. To bardzo długi i pełen kolejnych poprawek proces — od pierwszego pomysłu aż po moment, kiedy film trafia do widzów. Tak iż ten film wciąż żyje, a my przez cały czas nad nim pracujemy.
Za to Daniel Richtman twierdzi, że bracia Russo już za dwa tygodnie wejdą na plan widowiska "Avengers: Secret Wars".
Pierwsze opinie po pokazach testowych "Avengers: Doomsday"
Jak informuje specjalista od przecieków z Hollywood, Daniel Richtman, Marvel Studios zorganizowało dotąd co najmniej trzy pokazy testowe widowiska "Avengers: Doomsday". Oczywiście nie były to ostateczne wersje filmu. Po to Hollywood organizuje pokazy testowe, by sprawdzić, co działa, a co trzeba zmienić. Jednak zdaniem Richtmana większość widzów tych pokazów oceniła "Avengers: Doomsday" pozytywnie.
Richtman twierdzi, iż "Avengers: Doomsday" zaczyna się od mocnego uderzenia. Twierdzi wręcz, iż pierwsze 10 minut może u fanów wywołać zawał.
Nie znamy jeszcze pełnej obsady "Avengers: Doomsday"
Tymczasem Anthony i Joe Russo, reżyserzy "Avengers: Doomsday", byli gośćmi pokazu "Avengers: Endgame Encore". W rozmowie z fanami Anthony Russo ujawnił, iż ci wciąż nie znają pełnej obsady nowego widowiska Marvela.
Z kolei Joe Russo dodał, iż sam już się czasami gubi w tym, czyje nazwiska ujawniono, a kto wciąż jest trzymany w tajemnicy.
Obaj reżyserzy ujawnili również, iż prace nad ostateczną wersją "Avengers: Doomsday" wciąż trwają:
Joe i ja wciąż intensywnie pracujemy nad ukończeniem "Doomsday". Zawsze powtarzamy, iż film nie jest dla nas skończony, dopóki nie wyrwą go z naszych zimnych, martwych rąk. To bardzo długi i pełen kolejnych poprawek proces — od pierwszego pomysłu aż po moment, kiedy film trafia do widzów. Tak iż ten film wciąż żyje, a my przez cały czas nad nim pracujemy.
Za to Daniel Richtman twierdzi, że bracia Russo już za dwa tygodnie wejdą na plan widowiska "Avengers: Secret Wars".















