Posterunkowy z "Rodziny zastępczej" miał imię. Widzowie mogli je łatwo przeoczyć
"Rodzina zastępcza" przez lata była jednym z najchętniej oglądanych polskich seriali komediowych. Produkcja Polsatu łączyła rodzinne ciepło, codzienny humor i galerię barwnych postaci, które gwałtownie zyskały sympatię widzów.
Wśród nich szczególne miejsce zajmował Posterunkowy, grany przez Jarosława Boberka. Zawsze w mundurze, nieco zagubiony, ale życzliwy i pełen dobrych intencji, stał się jednym z najbardziej charakterystycznych bohaterów serialu.
Przez większość odcinków nikt nie zwracał się do niego po imieniu. Dla widzów był po prostu Posterunkowym. To określenie tak mocno przylgnęło do postaci, iż wiele osób do dziś nie kojarzy, iż scenarzyści zdradzili pewien trop dotyczący jego prawdziwego imienia.Reklama
Stało się to w scenie, w której bohater pisał na czacie internetowym. Na ekranie pojawił się jego nick "Poldek". Ten szczegół sugerował, iż Posterunkowy mógł mieć na imię Leopold. Nie był to jednak wątek mocno rozwijany, dlatego łatwo było go przeoczyć.
Dlaczego imię Posterunkowego tak trudno zapamiętać?
Siła tej postaci polegała właśnie na prostocie. Posterunkowy funkcjonował w świecie "Rodziny zastępczej" bardziej jako rozpoznawalny typ sąsiada niż bohater, którego trzeba szczegółowo opisywać. Mundur, sposób mówienia i charakterystyczna nieporadność wystarczały, by widzowie od razu wiedzieli, z kim mają do czynienia.
Twórcy nie potrzebowali budować wokół niego rozbudowanej biografii. Posterunkowy pojawiał się wtedy, gdy można było wprowadzić na ekran lekki chaos, zabawną rozmowę albo sytuację wynikającą z jego dobrych chęci.
Dlatego imię, choćby jeżeli zostało zasugerowane, nie miało większego znaczenia dla odbioru serialu. W pamięci widzów został nie jako Leopold, ale właśnie jako pan Posterunkowy. I trudno się dziwić, bo to określenie było częścią jego komediowej tożsamości.
Jarosław Boberek stworzył postać, która przerosła drugi plan
Rola Posterunkowego była drugoplanowa, ale Jarosław Boberek potrafił zrobić z niej jeden z najmocniejszych punktów serialu. Jego bohater nie dominował fabuły, a mimo to często kradł sceny głównym postaciom.
Widzowie lubili go za naturalny komizm, poczucie zagubienia i dobre serce. Posterunkowy rzadko był naprawdę stanowczy, choć formalnie reprezentował porządek. Właśnie ten kontrast dawał wiele zabawnych sytuacji.
Boberek zbudował postać wyrazistą, ale nieprzerysowaną. Dzięki temu Posterunkowy pasował do rodzinnego tonu serialu, a jednocześnie wnosił do niego własny, bardzo charakterystyczny rytm.
Nie tylko "Rodzina zastępcza". Głos Boberka znają całe pokolenia
Choć wielu widzów kojarzy Jarosława Boberka przede wszystkim z "Rodziną zastępczą", jego dorobek jest znacznie szerszy. Aktor od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych głosów polskiego dubbingu.
Największą popularność przyniosła mu rola Króla Juliana w serii "Madagaskar" oraz powiązanych z nią produkcjach. Jego interpretacja tej postaci stała się kultowa i do dziś jest cytowana przez widzów.
Boberek użyczał też głosu Kaczorowi Donaldowi, Bestii w "Pięknej i Bestii", a także pojawiał się w wielu animacjach i grach. To pokazuje, jak wszechstronnym jest aktorem. Potrafi zagrać postać komediową, groteskową, ciepłą i wyrazistą, a każdej nadać własny ton.













