- Maks jest wymarzonym, wyczekiwanym dzieckiem. Ciąża przebiegała prawidłowo, nie było żadnych sygnałów, iż coś może być nie tak - opowiada Anna Tocka, mama Maksa. Diagnoza śmiertelnej choroby genetycznej była szokiem. Potem ojciec Maksa zachorował na raka. By leczyć chłopca potrzeba 12 mln zł. Toccy w kilka miesięcy zdołali zebrać 3 mln zł, Łatwogang zebrał 2 mln w kilka godzin.