Wokalista postanowił podzielić się informacją z fanami!
Rob Halford to bez wątpienia jeden z najważniejszych głosów w historii metalu. Jednak choćby idol tysięcy fanów na całym świecie w trakcie swojego życia zmagał się z wieloma demonami. We wtorek, 6 stycznia, Halford opublikował na swoich social mediach nagranie w którym informuje o tym, iż właśnie mija czterdzieści lat jego życia w trzeźwości.
– Cześć wszystkim. Stoję tu z głęboką wdzięcznością świętując czterdzieści lat trzeźwości. Cztery dekady temu podjąłem decyzję o zmianie całego życia, wychodząc z ciemności w stronę światła, w stronę przyszłości której nie mogłem dostrzec. Jak już mówiłem, nie było to łatwe. I przez cały czas nie jest – mówi Halford. – Powrót do zdrowia wymaga całkowitej szczerości, pokory i chęci rozwoju dzień po dniu. Dzięki miłości i wsparciu wyższej siły, mojej rodziny, przyjaciół i fanów, którzy mi pomogli, wciąż idę naprzód. Przez te lata nauczyłem się, iż trzeźwość to nie tylko pozostawanie „czystym”, ale też jasność umysłu, cel i dar codziennego poświęcania się dla ludzi, których kocham. Jestem wdzięczny za to, kim się stałem i za każde wyzwanie z którym się zmierzyłem. I które mnie wzmocniło. Dla tych z was, którzy rozważają zrobienie pierwszego kroku, mam nadzieję, iż moja podróż dowodzi, iż powrót do zdrowia jest możliwy. Nadzieja jest prawdziwa, a każdy dzień to szansa, by zacząć od nowa. Kocham was – dodaje wokalista.
Zespół Judas Priest promuje w tej chwili swoją płytę „Invincible Shield”, ale w 2026 roku zespół ma rozpocząć pracę nad kolejnym albumem.
Grupa zagra koncert w Polsce 28 lipca 2026 roku. Wydarzenie odbędzie się na warszawskim Torwarze.
















