[Relacja] Dawid Tyszkowski oczarował warszawską Stodołę

cityfun24.pl 2 godzin temu

Ah, co to był za koncert!

Ale zacznijmy może od początku. 15 stycznia w warszawskim klubie Stodoła wystąpił Dawid Tyszkowski – polski artysta, którego muzyka trafia prosto w serce. Tak chyba najprościej opisać to, co wydarzyło się tego zimowego wieczora. Jego twórczość obserwuję w zasadzie od samego początku, od czasu gdy singiel Koszulka pojawił się w muzycznej przestrzeni i strzelił mi przysłowiowego „plaskacza w mordę”. Kto w tak młodym wieku pisze tak szczere i przepełnione bólu teksty? Dlatego tym bardziej cieszyłam się, iż w końcu mogę posłuchać tych pięknych kompozycji na żywo.

Ten koncert był absolutnie przepięknym początkiem roku – zaskakującym już od przekroczenia sali, gdzie ukazały nam się krzesełka. Nie bywam za często na takich koncertach, a adekwatnie byłam chyba ze dwa razy w swoim życiu – ale muszę przyznać, iż już to wprowadziło licznie przybyłych słuchaczy w pewien nastrój. Oczekiwanie na pojawienie się artysty umilały nam miłe, delikatne dźwięki, wśród których wychwyciłam ukochane przeze mnie Radiohead i ich Everything In Its Right Place.

Scenografia, wśród której znalazły się oświetlające scenę lampy i mnóstwo instrumentów, mimo swej prostoty tworzyła wspaniały nastrój. Moje pierwsze skojarzenie, gdy na scenę wkroczył Dawid Tyszkowski wraz z towarzyszącymi muzykami było dość mocne – w mojej głowie pojawiła się automatycznie myśl o The Last Shadow Puppets. I towarzyszyła mi ona do samego końca. Absolutna magia!

Setlista była totalnie przemyślana – poza dobrze znanymi utworami znalazło się na niej miejsce na piosenki, które właśnie tego wieczora miały swój debiut. Mowa tutaj chociażby o singlu Bari, który swoją oficjalną premierę miał następnego dnia, w piątek. To zawsze miłe, gdy pojawiają się takie detale, które sprawiają, iż koncert zostaje na długi czas w pamięci. Nie sposób wspomnieć tutaj o wspaniałym doborze gości – podczas utworu Na palcach mogliśmy usłyszeć Kubę Więcka na saksofonie (kocham saksofon miłością bezgraniczną), Czerwiec został wykonany wraz z Piotrem Odoszewskim, którego głos kompletnie skradł moje serce. Podczas Co i tak nadejdzie artyście towarzyszył znany i lubiany Skubas, którego obecność wywołała ogromne poruszenie wśród zebranych. A Wieloryby w duecie z Natalią Przybysz? Przyznam się nieskromnie, iż zachwycałam się z każdą chwilą coraz bardziej. Kiedy na scenie pojawili się Pola Chobot i Adam Baran, kawałek Chciałbym z tobą stworzyć dom wybrzmiał naprawdę przepięknie.

Światła, muzyka i głosy tworzyły naprawdę spójną całość. Ani przez chwilę nie pomyślałam, iż coś tu nie pasuje, czy nie gra. Trochę było jedynie przykro, iż na koncert nie dotarł Król (liczyłam, iż w końcu uda mi się go usłyszeć, bo jest na mojej liście „must hear” od długiego czasu) – jednak wiadomo, iż czasami pojawiają się sytuacje losowe, których nie jesteśmy w stanie przeskoczyć. Piosenka Raj była taką wisienką na torcie.

Wiem, iż znajdę dla nas raj
Co uniesie nas do góry

Dwa ostatnie utwory wykonane na bis zrzuciły na mnie taką emocjonalną bombę, jakiej się nie spodziewałam. Kiedy wybrzmiały pierwsze dźwięki Koszulki, na mojej twarzy zaczęło malować się wzruszenie. Jestem przekonana, iż gdzieś może choćby w kąciku oka zaplątała się jakaś pojedyncza łza. Doskonale pamiętam moment, kiedy usłyszałam ją po raz pierwszy. Słuchałam jej wtedy na zapętleniu przeszyta emocjami do szpiku kości. Tego wieczora nie było inaczej. Myślałam, iż już bardziej dobitnie się nie da i wtedy została zapowiedziana finalna piosenka. Ta, która ma dla mnie największą wartość sentymentalną. Nie spodziewałam się, iż ją kiedykolwiek usłyszę i tego wieczora niemożliwe stało się możliwe. Wciąż, mimo iż minęło kilka dni, mam dreszcze na wspomnienie tego wykonania. Zepchnij mnie będzie zawsze dla mnie that song.

Dawid, jesteś wspaniały w tym co robisz. Potrzeba nam więcej takich wrażliwych, szczerych i cholernie utalentowanych młodych ludzi. Dziękuję za wieczór pełen wzruszeń i emocji – pięknych, choć niekiedy dość trudnych i bolesnych, ale mimo wszystko niezwykle potrzebnych. Dziękuję!

Idź do oryginalnego materiału