Już za kilka dni na platformę HBO Max trafi pierwszy odcinek nowego spin-offu "Gry o tron" – "Rycerza siedmiu królestw". Fabuła przeniesie nas do Westeros sprzed wydarzeń z "Gry o tron" i opowie o losach młodego, nisko urodzonego rycerza ser Duncana Wysokiego i jego bystrego giermka Jaja.
To opowieść mniejsza w skali, bardziej kameralna, bliższa przygodowej balladzie niż politycznemu thrillerowi znanemu z głównej sagi. Zamiast smoków i wielkich rodów dostajemy kurz turniejowych placów, klasowe napięcia i rycerski etos zderzony z brutalną codziennością. Czy ten spokojniejszy, bardziej ludzki Westeros ma w sobie wystarczająco dużo uroku? Sprawdźcie w naszej recenzji.
Cała recenzja serialu "Rycerz siedmiu królestw" dostępna jest już POD LINKIEM TUTAJ. Poniżej znajdziecie jej fragmenty.
Forresta Gumpa nierówna gra z tronem
autorka: Katarzyna Kebernik
W swojej recenzji serialu autorka przybliża, kim jest główny bohater będący wzorem cnót dla Brana Starka:
Czy słyszeliście o ser Duncanie Wysokim, jednym z najsłynniejszych Białych Płaszczy Westeros? To opowieści o tym legendarnym rycerzu uwielbiał mały Bran Stark w "Grze o tron" i to właśnie ser Duncana na kartach "Pieśni Lodu i Ognia" wspominano jako wzór szlachetności i odwagi. W "Rycerzu siedmiu królestw" ten bohater nie pozostało wybitnym dowódcą Gwardii Królewskiej, ale nastoletnim, nikomu nieznanym Dunkiem.
Ten fakt ma wpływ obraz świata przedstawionego, co zdecydowanie różni "Rycerza..." od "Gry o tron":
"Rycerz siedmiu królestw" jest od początku do końca opowiedziany z perspektywy chłopaka wywodzącego się z najniższej warstwy społecznej Westeros. Jest to uniwersalna historia o klasowych zmaganiach, o niepozornym bohaterze wrzuconym w wielki świat.
Czy w związku z tym zobaczymy tu więcej prawdziwego świata? Autorka pisze:
Świat serialu jest żywy i barwny, ale też "cielesny", daleki od realizacyjnego plastiku np. "Pierścieni władzy", cuchnący potem i końskim łajnem. Już jedna z pierwszych scen pokazuje Dunka wypróżniającego się pod drzewem: to zapowiedź, iż podobnego fekalnego humoru nie zabraknie i później, a sam serial chce się trzymać blisko prozy życia zamiast kreować fantazje.
A co łączy Dunka z Forrestem Gumpem?
Jego losy przypominają przygody Forresta Gumpa: to prostaczek, który zupełnie przypadkowo wplątuje się w najważniejsze dla swojej epoki wydarzenia i niejako wbrew własnym zamierzeniom staje się motorem napędowym wywrotowych zmian.
Całą recenzję serialu "Rycerz siedmiu królestw" przeczytacie TUTAJ. Premiera pierwszego odcinka 19 stycznia.
To opowieść mniejsza w skali, bardziej kameralna, bliższa przygodowej balladzie niż politycznemu thrillerowi znanemu z głównej sagi. Zamiast smoków i wielkich rodów dostajemy kurz turniejowych placów, klasowe napięcia i rycerski etos zderzony z brutalną codziennością. Czy ten spokojniejszy, bardziej ludzki Westeros ma w sobie wystarczająco dużo uroku? Sprawdźcie w naszej recenzji.
Cała recenzja serialu "Rycerz siedmiu królestw" dostępna jest już POD LINKIEM TUTAJ. Poniżej znajdziecie jej fragmenty.
"Rycerz siedmiu królestw" – recenzja | HBO Max
Forresta Gumpa nierówna gra z tronem
autorka: Katarzyna Kebernik
W swojej recenzji serialu autorka przybliża, kim jest główny bohater będący wzorem cnót dla Brana Starka:
Czy słyszeliście o ser Duncanie Wysokim, jednym z najsłynniejszych Białych Płaszczy Westeros? To opowieści o tym legendarnym rycerzu uwielbiał mały Bran Stark w "Grze o tron" i to właśnie ser Duncana na kartach "Pieśni Lodu i Ognia" wspominano jako wzór szlachetności i odwagi. W "Rycerzu siedmiu królestw" ten bohater nie pozostało wybitnym dowódcą Gwardii Królewskiej, ale nastoletnim, nikomu nieznanym Dunkiem.
Ten fakt ma wpływ obraz świata przedstawionego, co zdecydowanie różni "Rycerza..." od "Gry o tron":
"Rycerz siedmiu królestw" jest od początku do końca opowiedziany z perspektywy chłopaka wywodzącego się z najniższej warstwy społecznej Westeros. Jest to uniwersalna historia o klasowych zmaganiach, o niepozornym bohaterze wrzuconym w wielki świat.
Czy w związku z tym zobaczymy tu więcej prawdziwego świata? Autorka pisze:
Świat serialu jest żywy i barwny, ale też "cielesny", daleki od realizacyjnego plastiku np. "Pierścieni władzy", cuchnący potem i końskim łajnem. Już jedna z pierwszych scen pokazuje Dunka wypróżniającego się pod drzewem: to zapowiedź, iż podobnego fekalnego humoru nie zabraknie i później, a sam serial chce się trzymać blisko prozy życia zamiast kreować fantazje.
A co łączy Dunka z Forrestem Gumpem?
Jego losy przypominają przygody Forresta Gumpa: to prostaczek, który zupełnie przypadkowo wplątuje się w najważniejsze dla swojej epoki wydarzenia i niejako wbrew własnym zamierzeniom staje się motorem napędowym wywrotowych zmian.
Całą recenzję serialu "Rycerz siedmiu królestw" przeczytacie TUTAJ. Premiera pierwszego odcinka 19 stycznia.
"Rycerz siedmiu królestw" – zobacz zwiastun














